KALENDARIUM ŻYCIA CHOPINA KALENDARIUM ŻYCIA CHOPINA

Rok 1847 Rok 1847

Około 18 stycznia. Wieczór muzyczny u Delfiny Potockiej. Chopin gra w obecności polskich przyjaciół; relacja w korespondencji między Delfiną Potocką i Zygmuntem Krasińskim.

28 stycznia. Umiera jeden z przyjaciół, Izydor Sobański, powstaniec, na emigracji działający w kręgu Czartoryskiego.

4 lutego. Na balu w Hôtel Lambert.

7 lutego. George Sand wraz z Solange i Maurycym w Paryżu; w liście do Charlotte Marliani: „Wybaczajmy innym ich dziwactwa i dziecinady. [...] Nauczyłam się kochać ludzi mimo wszystko, bez nadziei i prób odmienienia ich” (11 II).

17 lutego. Chopin kończy Sonatę wiolonczelową g-moll op. 65, rozpoczętą w 1845 roku; pierwsze jej „przeczytanie”. Do Wojciecha Grzymały: „Przyjdź koniecznie. [...] Zagram duet z Franchomme’em. [...] Dziś środa, Popielec. Przyjdź choć na pokutę, żeś karnawał smutno spędził”.

21 lutego. Wraz z George Sand i Eugène Delacroix na koncercie kameralnym. Eugène Delacroix: „Muzyka anielska. Jeden z ostatnich kwartetów Haydna. Chopin powiedział mi, że tę tak podziwianą przez nas doskonałość dało artyście doświadczenie. Mozartowi – dodał – nie trzeba doświadczenia: jego wiedza i natchnienie były na jednym poziomie”. Grano poza tym utwory Mozarta i Beethovena.

7 marca. Wraz z uczennicą, Camille O’Méara, gra na wieczorze u hr. de Courbonne.

12 marca. Wieczór u George Sand; wśród gości Eugène Delacroix i rzeźbiarz Auguste Clésinger. Delacroix: „Chopin uraczył nas odrobiną muzyki”.

23 marca. Wieczór muzyczny u Chopina na cześć Delfiny Potockiej, „którą wiecie jak kocham”. Gra wraz z Auguste Franchomme’em Sonatę g-moll, w obecności Anny i Adama Czartoryskich, ks. Marii Wirtemberskiej, siostry Adama, oraz George Sand.

28 marca. W długim, pisanym przez trzy tygodnie (do 19 IV), liście do rodziny dziękuje za nadesłane mu polskie wydawnictwa muzyczne: Śpiewy religijne Józefa Stefaniego i Pieśni Ludu Polskiego (wersja z 1842 r., na głos i fortepian) Oskara Kolberga. Krytyczny stosunek do opracowań autentycznej muzyki ludowej: „dobre chęci, za wąskie plecy. Często podobne rzeczy widząc myślę, że lepiej nic, bo mozół ten tylko skrzywia i trudniejszą robi pracę geniuszowi, który kiedyś tam prawdę odwikła. A aż do czasu owego wszystkie te piękności zostaną z przyprawionymi nosami, różowane, z poobcinanymi nogami albo na szczudłach i pośmiewiskiem będą tym, co lekko na nie spojrzą. [...] Jeżeli tam Stefaniego gdzie spotkacie, powiedzcie podziękowanie, jako też i Kolbergowi za jego mozolną pracę”.

Kwiecień. Za pośrednictwem Chopina drukują się w Paryżu Etiudy fortepianowe Józefa Nowakowskiego, jemu dedykowane. „Poczciwy, ale jakiż cymbał, to niech P. Bóg broni. [...] I tak go lubię, bo bardzo stary znajomy [...] Jak też mogłem, tak też byłem tutaj pomocny, ale często pukałem w duszę jego, ale nikogo nie było”.

1 kwietnia. Eugène Delacroix pokazuje George Sand i Chopinowi ich podobizny – jako Dantego i Aspazji – uwieńczone na kopule Pałacu Luksemburskiego.

6 kwietnia. George Sand wraz z Solange wraca do Nohant.

13 kwietnia. Auguste Clésinger prosi o rękę Solange i zostaje przyjęty. Po początkowej idylli następuje w Nohant seria awantur rodzinnych.

14 kwietnia. Wizyta Henri’ego Vieuxtempsa, wspólne muzykowanie.

15 kwietnia. „Wieczór u siebie przegrałem, przenuciłem, śpiewami znad Wisły.”

W połowie kwietnia George Sand zaczyna pisać Histoire de ma vie; jeszcze tego roku podpisuje umowę na jej wydanie. Chopin pozuje do serii portretów: 16 kwietnia portretuje go Ary Scheffer, 19 kwietnia – Ch. Henri Lehmann, a 2 maja – Franz Xaver Winterhalter.

16 kwietnia. George Sand do syna w sprawie zamążpójścia Solange: „Ani słowa Chopinowi. To nie jego sprawa; kiedy Rubikon został przekroczony, wszystkie jeżeli i a l e przynoszą tylko szkodę”. Chopin do rodziny: „Jej nowy romans pod tytułem (dotychczas) Piccinino (co znaczy: mały). Rzecz się dzieje na Sycylii. Wiele pięknych rzeczy; nie wątpię, że się Ludwice więcej spodoba od Lukrecji, która tu także mniej entuzjazmu wzbudziła od innych. [...] Wiele naturalności, poezji, pamiętam, z jaką przyjemnością słuchałem lektury”.

17 kwietnia. Wraz z Charlsem-Henri Alkanem na komedyjce Duverta Ce que femme veaut. „Ani słowa nie ma nieprzyzwoitego, a wszyscy się domyślają i śmiech ogromny”.

19 kwietnia. Do rodziny: „Muszę dać lekcje młodej Rothschildowej, potem jednej Marsylce, potem Angielce, potem Szwedce i przyjąć jedną familię z Nowego Orleanu, którzy od Pleyela rekomendowani. Potem na obiad do Léo, na wieczór do Perthuisów i spać, jeżeli będzie można”.

1 maja. George Sand zawiadamia Chopina o małżeństwie Solange z Clésingerem; Chopin był od samego początku bardzo przeciwny tej kandydaturze.

5 maja. George Sand do Eugène Delacroix: „Spal ten list. [...] Chopin, ten dobry, niezwykły Chopin, nie pojmuje nic z tego, co się tu dzieje”.

Początek maja. Ciężko choruje.

12 maja. George Sand do Piotra Hetzla: „Już nie jestem taka smutna, raz jeszcze udało się uratować Chopina; ale każdy atak pogarsza jego stan zdrowia i od tej strony moja przyszłość wygląda czarno. [...] Umrę [...] kiedy dopełnię już wszystkich obowiązków. Zbliżam się ku temu. Muszę jeszcze zamknąć mu oczy i wydać za mąż dwie moje córki!” (druga, niedawno przybrana: Augustyna Brault). Tegoż dnia do Wojciecha Grzymały. „Od siedmiu lat żyję z nim jak dziewica. [...] Wiem, że wiele osób oskarża mnie, jedni, że wyniszczyłam go swoją gwałtowną zmysłowością, inni, że [...] wybrykami [...] Co do niego, skarży się, że go zniszczyłam swym brakiem czułości”.

15 maja. Chopin do George Sand, w reakcji na zawiadomienie o ślubie: „Nikt z przyjaciół Pani nie życzy szczerzej ode mnie szczęścia Pani dziecku. Proszę jej to ode mnie powiedzieć”. Parę dni później do Solange: „Jest Pani u szczytu szczęścia – i taką chciałbym Panią widzieć zawsze. Z całej duszy życzę Pani niezmiennej pomyślności”.

19 maja. W Nohant ślub Solange Dudevant z Augustem Clésingerem.

21 maja. Chopin wyjeżdża na rekonwalescencję do Ville d’Avray, podparyskiej posiadłości Thomasa Albrechta, którego córka Ludwika jest Chopina córką chrzestną: „już duża dziewczynka i bardzo ładna”.

8 czerwca. Do rodziny: „Co się tyczę zamęścia Soi, odbyło się to na wsi podczas mojej słabości – szczerze nie gniewam się o to, bo nie wiem, jaką bym minę zrobił na to wszystko. – On, pan młody, diabeł wie z jakiej familii. [...] Pani S. mi o nim ze wsi pisała: il est hardi, lettre, actif et ambiteux – to niby zalety! Był to moment szału, który miesiąca nie trwał – nie było nikogo, co by zimnej wody nalał”.

9 czerwca. Dla przyjaciół z Tours, rodziny Forest, gra u siebie z Auguste Franchomme’em Sonatę g-moll.

22 czerwca. George Sand oburza się w liście do Hortensji Allart doszukiwaniem się w jej powieści Lucretia Floriani – autobiografizmu: „Widocznie znamy się oboje mniej niż znają nas ludzie. [...] Jak mogło dojść do tego, bym napisała tę powieść na jego oczach, czytając mu rozdział po rozdziale [...] a on nie rozpoznał siebie ani mnie w dwojgu zakochanych znad jeziora Iseo?” Dla świata sprawa wyglądała jednoznacznie. Heinrich Heine: „Ta emancypantka obelżywie obeszła się z moim przyjacielem Chopinem w obrzydliwej powieści, bosko napisanej”. Ferenc Liszt: „Talent nie przykrył dostatecznie wulgarności tej spowiedzi”.

30 czerwca. Chopin odstępuje prawa wydawnicze firmie Breitkopf i Härtel na wszystkie czasy i wszystkie kraje, z wyjątkiem Francji i Anglii, do trzech nowych opusów, nad którymi pracuje: Mazurków op. 63, Walców op. 64 i Sonaty g-moll op. 65.

1 lipca. Wieczór kameralny u Chopina, w kręgu przyjaciół, z udziałem Wojciecha Grzymały i Eugène Delacroix; wraz z Franchomme’em i nie znanym nam skrzypkiem wykonuje Trio g-moll op. 8. Dochodzi doń wiadomość o śmierci Stefana Witwickiego.

11 lipca. W Nohant ostry konflikt między George Sand i Maurycym a Solange i Augustem Clésingerami; ich gwałtowny wyjazd z Nohant.

14 lipca. Chopin udziela Solange pomocy, nieświadomy wejścia tym samym w konflikt z George Sand. W latach 1847–1849 obfita wymiana listów z Solange, której opiekunem się poczuł. Emmanuel Arago do George Sand: „Zauważyłem od dawna i zrozumiałem w całej pełni, jaką władzę nad jego nerwową naturą ma Solange. [...] Od wielu lat był pod jej urokiem i cierpiał od niej z ochotą wszystko. [...] Miał dla niej głębokie uczucie, podobne początkowo do ojcowskiej miłości, które zmieniło swój charakter [...] gdy dziecko stało się dziewczyną, a dziewczyna kobietą”.

16 lipca. George Sand (do Charlotte Marliani): „Sceny, które zmusiły mnie, by nie tyle wyprosić ich, ile wyrzucić za drzwi, są nie od wiary. [...] Ta diaboliczna para wyjechała wczoraj wieczór, upojona własną bezczelnością”.

18–26 lipca. George Sand do Emmanuela Arago: „Chopin, który miał tu przyjechać i nagle nie przyjeżdża [...] stał się zupełnie inny w stosunku do mnie, nie umiera już od śmiertelnej miłości, której nie mogłam odwzajemnić, co mi zarzucali jego przyjaciele i oświadcza mi, że jestem złą matką. [...] Co to za ulga dla mnie! Jak uciążliwe więzy uległy zerwaniu. Od dziesięciu lat mój nieustanny opór przeciw jego wąskiemu i despotycznemu sposobowi myślenia [...] Nie widziałam nigdy w życiu nic równie obraźliwego, jak jego absurdalna zazdrość. [...] Bogu dzięki, to nie ja go zabiję i mogę wreszcie rozpocząć nowe życie”.

20 lipca. Eugène Delacroix w dzienniku prywatnym, po odczytaniu mu przez Chopina nie znanego nam listu od George Sand: „Przytłoczył mnie ten list, poznany prawie cały. Trzeba przyznać, że jest nieludzki. Widać w nim okrutne namiętności, długo wstrzymywaną niechęć”.

24 lipca. Chopin do George Sand: „Myśl moja oswoiła się z nazwiskiem p. Cl[esingera] dopiero z chwilą, gdy oddałaś mu Pani swoją córkę. [...] Przeznaczeniem Twoim jest kochać ją zawsze – są to bowiem jedyne uczucia, które się nie zmieniają. [...] Czas zrobi swoje. Będę czekał – zawsze ten sam”.

28 lipca. George Sand: „Wolę, byś przeszedł na stronę nieprzyjaciela niż żebym miała się bronić przeciw nieprzyjacielowi, którego wydałam na świat i wykarmiłam własną piersią. Opiekuj się nią, skoro, Twoim zdaniem, to jej powinieneś się poświęcić. [...] Żegnaj, Mój Przyjacielu. [...] Dziękować będę Bogu za to osobliwe zakończenie dziewięciu lat oddanej przyjaźni. Proszępisać do mnie czasem”.

Lato. Pierwsze od siedmiu lat – w Paryżu. Dokomponowuje i kompletuje opus 64 z trzema Walcami: Des-dur – dedykowanym Delfinie Potockiej (powstałym prawdopodobnie już w 1840 r.), cis-moll – Natanielowej Rothschildowej i As-dur – hr. Katarzynie Branickiej. Ukażą się w październiku, wraz z Mazurkami op. 63 i Sonatą op. 65, stanowiąc grupę ostatnich opusów Chopina, ostatnich utworów przeznaczonych do druku.

2 października. Wyjeżdża na parę dni odpoczynku do Perrière pod Paryżem, posiadłości Jamesa Rothschilda.

18 października. Wieczór muzyczny u Chopina; wśród obecnych: hr. Emilia de Perthuis i August Léo.

18 listopada. Przygrywa do tańca na wieczorze towarzyskim u ks. Czartoryskich; według Leonarda Niedźwieckiego, „rżnął tęgo i długo”.

20 listopada. Znowu na wieczorze u ks. Czartoryskich, wraz z markizem de Custine.

22 listopada. George Sand do Marie de Rozières: „Przewidywałam, że jego przyjaźń dla mnie obróci się w odrazę, ponieważ nie robi nic połowicznie”.

28 listopada. Data postawiona na autografie Mazurka a-moll (WN 59), darowanego młodej Rothschildowej. Późną jesienią pojawia się u Chopina paru nowych uczniów. Czternastoletnia Maria Aleksandrowna Harder z Petersburga dostała się z rekomendacji Meyerbeera, po wcześniejszej odmowie („nie daję lekcji dzieciom”); według współczesnych, „jej talent rozwijał się z gwałtownością zdumiewającą”. Maria Roubaud, również z Petersburga, wzięła u Chopina 18 lekcji; „troszczył się przede wszystkim o jakość brzmienia i o legato”. Joseph Schiffmacher, Alzatczyk, przeszedł do Chopina od Thalberga; w przyszłości u niego będzie się uczyć André Gide. Osiemnastoletni F.-Henry Péru miał się stać ostatnim uczniem Chopina. Wreszcie Maria Kalergis, o której powie: „w istocie bardzo pięknie gra i bardzo wielki sukces ma w świecie paryskim”.

1 grudnia. George Sand do Pauliny Viardot: „Uczucie Chopina, którego pielęgniarką byłam przez 9 lat, powinno było znieść każdą próbę ogniową. Gdybym nawet popełniła jakieś błędy czy zbrodnie, Chopin nie powinien [...] był ich zauważyć. [...] Zręczny wpływ Solange wziął górę nad moją szczerością”. Pauline Viardot do George Sand: „Jest to najzupełniej fałszywe, przysięgam Pani. [...] Jest równie dobry, równie oddany i równie Cię uwielbia, cieszy się Twoją radością, bolą go Twoje bóle”.

22 grudnia. George Sand do Charlotte Marliani: „a Grzymała i Hôtel Lambert szerzą oszczerstwa. Oto jak pisze się historia”.

24–26 grudnia. Do rodziny: „Wigilię onegdaj jak najprozaiczniej spędziłem, ale o Was myślałem. Warn życzenia najpoczciwsze jak co rok”. A potem interpretacje i żale: „Dziwne stworzenie przy całym rozumie! Jakiś szał napadł: bruździ w życiu swoim, bruździ w życiu córki; z synem także się niedobrze skończy, co przepowiadam i podpiszę. [...] Nie żałuję, żem pomógł jej osiem lat znieść najdelikatniejszych w jej życiu, wtenczas, kiedy córka rosła, a syn się przy matce chował; nie żałuję wszystkiego, com zgryzł, ale żałuję, że córkę, tę dobrze przepielęgnowaną roślinę, uchowaną od tych wichrów, w ręku macierzyńskim, złamała przez nieroztropność i lekkość, która może uchodzić kobiecie 20-letniej, ale nie 40-letniej. Co było a nie jest nie pisze się w rejestr. Pani S. nie może mieć dla mnie, tylko dobre wspomnienie w duszy, jak się kiedyś obejrzy za sobą”. Pieśń Z gór, gdzie dźwigali, ofiarowaną w 1847 roku Delfinie Potockiej, podpisuje słowami Dantego: „nella miseria”.


Galeria fotografii »
 
mini mini