KALENDARIUM ŻYCIA CHOPINA KALENDARIUM ŻYCIA CHOPINA

Kalendarium Chopina rok 1844

Rok 1844 Rok 1844

5 stycznia. Zofia Rosengardt relacjonuje przebieg lekcji: „na koniec z uniesieniem mówił o wszystkich czarnych czynach Mikołaja i o chęci wskrzeszenia Polski”.

Połowa stycznia. Chopin choruje, „jest straszliwie zakatarzony i okropnie kaszle od dwóch dni”. George Sand wzywa doktora Jeana Molina.

19 stycznia. George Sand (do Charlesa Duverneta): „Chopin wystraszył nas swoją chorobą, ale dobrzeje równie szybko, jak zapada na zdrowiu”.

23 (?) stycznia. George Sand (do Ferdinanda Françoisa): „jest znów w zwykłym sobie stanie chorowitości, zapomniał też zapewne o swoim przystępie zazdrości wobec Pana. [...] Gdyby mu to nie sprawiało bólu, śmieszyłoby mnie to, zwłaszcza teraz, kiedy czuję się tak odległa od wszystkich burz uczucia”.

2 lutego. Bohdanowi Zaleskiemu – w dniu jego imienin – dedykuje mały recital: gra preludium, mazurka, poloneza i Kołysankę („o której powiedziała pani Hoffman, że tak śpiewać musieli aniołowie w Betlejem”) oraz improwizuje. Poeta notuje w dzienniku: „wywołał wszystkie głosy miłe i bolesne z przeszłości, zawodził w płacz dumek i nareszcie zakończył: Jeszcze Polska nie zginęła! na wszystkie tony, od bojowego do [tonu] dzieci i aniołów”.

Luty. Siedemnastoletni Ignacy Krzyżanowski pobiera kilka lekcji.

20 lutego. George Sand (do Charlesa Duverneta): „Mój biedny Chopin miał właśnie znowu straszny atak. [...] Jego zdrowie jest opłakane, a moje serce smutne”. Między 20 a 29 lutego parokrotnie wzywany dr Molin.

3 marca. „La France Musicale” donosi o ciężkiej chorobie Chopina; zły stan zdrowia trwa od zimy przez całą wiosnę.

18 marca. Koncert ucznia, Adolfa Gutmanna.

23 marca. Wieczór muzyczny Chopina z folklorem beryszońskim i polskim w programie.

21 kwietnia. Ks. Eliza Peruzzi, wybitna uczennica, wykonuje na poranku muzycznym koncert Chopina, z kompozytorem przy drugim fortepianie. W tymże roku ukazuje się Traité de l’Instrumentation, w którym Hector Berlioz cytuje Larghetto z koncertu jako przykład specyficznej instrumentacji.

25 kwietnia. W sprawozdaniu z „sezonu muzycznego w Paryżu” pisał Heinrich Heine: „I wciąż muszę wracać do tego, że jest tylko trzech pianistów, którzy zasługują na głęboką uwagę: Chopin, kompozytor wzniosły, który niestety tej zimy był bardzo chory i mało dał się widzieć, dalej Thalberg, dżentelmen muzyczny [...] w końcu nasz Liszt, który mimo całej przewrotności pozostaje naszym drogim Lisztem”. Następuje celny opis zjawiska „lisztomanii”,

28 kwietnia. Wraz z George Sand na koncercie Alkana; wśród obecnych Ferenc Liszt i Alexandre Dumas (ojciec).

3 maja. W Warszawie umiera Mikołaj Chopin.

17 maja. Fryderyk stale cierpiący. Wielokrotnie w ciągu tych tygodni wzywany jest lekarz.

25 maja. Wraz z George Sand na Antygonie Sofoklesa z muzyką Mendelssohna-Bartholdy’ego i z udziałem Pierre François Bocage’a. Po przedstawieniu George Sand ma odwagę poinformować go o śmierci ojca: „Jest załamany [...] nie chce nikogo widzieć”. Parę dni później, do Justyny Chopin: „Pani wie, jak głęboki jest jego ból, lecz dzięki Bogu, nie jest chory. Poświęcę moje dni Jej synowi; uważam go za swego własnego syna”.

29 maja–28 listopada. (V) lato i jesień w Nohant, „kulminacyjne”, uwieńczone skomponowaniem Kołysanki op. 57 i Sonaty h-moll op. 58.

7 czerwca. George Sand (do Marie de Rozières): „Chopin jeszcze nie jest dość przytomny, by powiedzieć, czego pragnie”. Poza tym: „ból zębów okrutnie go męczył. [...] Sol[ange] jeszcze nie mogła mieć z nim lekcji; [...] lubi grać na pięknym pianinie, które ma w pokoju, ale nie pracuje. Mam nadzieję, że przyłoży się bardziej, kiedy weźmie się za nią Chopin”.

13 czerwca. Justyna Chopin do George Sand: „Matka Fryderyka dziękuje Pani szczerze i powierza swe ukochane dziecię jej matczynej pieczołowitości”.

13 lipca–3 września. Aby poprawić samopoczucie Chopina, przybywa do Paryża i Nohant jego siostra Ludwika z mężem, Kalasantym Jędrzejewiczem. Chopin wyjeżdża po nich do Paryża i pokazuje im miasto, „co go jednak bardzo zmęczyło”.

16 lipca. Podpisuje umowę z Breitkopfem i Härtlem na dwa Nokturny op. 55 i trzy Mazurki op. 56.

26 lipca. Z powrotem w Nohant, zostawiwszy jeszcze na tydzień rodzinę w Paryżu. George Sand: „nie mogę mu mieć za złe, że kocha mnie na tyle, by nie móc się dłużej obejść beze mnie”. Wspólny list do Wojciecha Grzymały, poturbowanego przypadkowym upadkiem; Chopin: „Twoje salto mortale z owych schodów...”, George Sand: „A więc potłukłeś sobie zadek?”

1 sierpnia. Pierwszy z serii listów do Auguste Franchomme’a, który przejął na siebie kontakty z wydawcami. Moc drobnych zleceń w sprawach codziennych przekazuje Chopin swojej asystentce, Marie de Rozières.

9 sierpnia. Ludwika z mężem w Nohant; pozostaną do 28 sierpnia.

30 sierpnia. W Paryżu z warszawskimi gośćmi w teatrze, na występie Rachel.

2 września. Pożegnalny wieczór muzyczny w Paryżu, przed powrotem Ludwiki i jej męża do kraju, z udziałem Auguste Franchomme’a. Datę „3 września, w pół do 3-ciej po północy” nosi fortepianowa wersja pieśni Wiosna do słów Stefana Witwickiego.

3 września. Do Marie de Rozières: „A więc śniło nam się, że widzieliśmy Ludwikę. Pani była tak uprzejma, że nie można więcej. Bóg Panią pobłogosławi”.

8 września. George Sand (do Charlotte Marliani): „Co do siostry Chopina, to kobieta zupełnie wyjątkowa na swoje czasy i swój kraj, a usposobienie ma anielskie. [...] Chopin, dzięki swej siostrze, która jest bardziej od niego postępowa, porzucił, jak się zdaje, wszystkie swoje przesądy. Jest to wspaniałe nawrócenie się, którego on sam nie dostrzegł”.

18 września. Wysyła Ludwice do Warszawy rękopis pieśni Śliczny chłopiec, pierwszej z pieśni skomponowanych do słów Bohdana Zaleskiego, oraz nuty piosenek śpiewanych w Nohant. Podpis na liście: „Twój stary Ch.” Wiele listów tego roku – do Wojciecha Grzymały, Auguste Franchomme’a – podpisuje podobnie. List do George Sand (z 2 XII) zakończony słowami: „ Votre toujours vieux que jamais et beaucoup, extrêmement, incroyablement vieux”; inny (z 5 XII): „votre momiquement vieux Chopin”.

22–27 września. Wypad na parę dni do Paryża w celu załatwienia spraw wydawniczych własnych i George Sand. Spotkania z Auguste-Josephe Franchomme’em, Augustem Léo i Maurice Schlésingerem (?) w sprawach interesów; z Wojciechem Grzymałą na wizycie u ks. Anny Czartoryskiej muzykowanie z Franchomme’em (przegrywanie sonat wiolonczelowych); długa rozmowa z chorym Eugène Delacroix: „o muzyce, malarstwie, a przede wszystkim o Pani” (Chopin do George Sand).

3 listopada. Felix Mendelssohn-Bartholdy prosi o „parę taktów Chopina” dla żony Cecylii, przepraszając za natręctwo.

12 listopada. George Sand do Eugène Delacroix: „Chopin przygotowuje bagaż nowych kompozycji, utrzymując, jak to miał w zwyczaju, że potrafi robić tylko rzeczy nędzne i godne pogardy. Najzabawniejsze, że mówi to z największym przekonaniem”.

29 listopada. Powrót na zimę do Paryża, George Sand pozostaje jeszcze w Nohant. Wśród uczniów m.in. przyszli wydawcy dzieł zbiorowych Chopina: Norweg Thomas Tellefsen, który przez parę lat starał się dostać do Chopina, i Ormianin Karol Mikuli, przybyły do Paryża specjalnie, aby pobierać lekcje u niego. W jego wspomnieniu: „Oczywiście stawiał on swoim uczniom wysokie wymagania, tak co do uzdolnień, jak i pracowitości, i dlatego zdarzały się często owe leçons orageuses – jak je nazwaliśmy – po których niejeden z załzawionymi oczyma opuszczał wysoki ołtarz przy Cité d’Orléans czy rue St. Lazare, zawsze jednak bez cienia żalu czy niechęci do ukochanego mistrza”. Uczennicom poświęcone są dwa opusy wydane tego roku, w sierpniu: Jane Stirling Nokturny op. 55, a Catherine Maberly Mazurki op. 56.

1 grudnia. Ponowienie częstych kontaktów z Auguste Franchomme’em.

2 grudnia. Chopin kupuje dla George Sand materiał na suknię „z czarnej lewantyny, w najlepszym gatunku; bardzo piękny, skromny, lecz w dobrym guście”.

5 grudnia. Do George Sand: „Wyobrażam sobie Panią rano, w szlafroku, otoczoną jej drogimi dziećmi [...] Jestem zbyt leniwy, by sprawdzić u Boiste’a błędy ortograficzne”.

12 grudnia. Przyjazd George Sand z Nohant do Paryża, na quai d’Orléans.

21 grudnia. Maurice Schlésingerowi oferuje Berceuse op. 57 i Sonatę op. 58.

Koniec roku. Eugène Delacroix: „Smutne to, że życie upływa, a my się nie widujemy. [...] Uważam Pana za jednego z tych, którzy przynoszą chwałę naszemu nieszczęsnemu rodzajowi”.