Listy Chopina Listy Chopina

Mikołaj Chopin do Fr. Chopina w Paryżu

[Warszawa, wrzesień 1832]

Nadawca: Chopin Mikołaj (Warszawa)

Adresat: Fryderyk Chopin (Paryż)


Widzę z Twego ostatniego listu, mój drogi, że nareszcie poznałeś wszystkich czołowych artystów w sztuce, którą uprawiasz, i że możesz z nimi współzawodniczyć. Byłem tego pewien znając Twoją pilność. Cieszy mnie również, że jak widzę, żyjesz z nimi w jak największej harmonii i nie budząc ich zazdrości zmuszasz ich jednak, by ocenili Cię, jak na to zasługujesz. Postępuj i nadal w ten sposób, drogie dziecko, a będą się ubiegać o Ciebie zarówno ze względu na zalety Twego charakteru, jak i na Twój talent. Opisałeś nam szczegółowo Twoją sytuację i to, co Ci się wydarzyło od Twego ostatniego listu; jestem Ci wdzięczny za to, gdyż wszystko, co Ciebie dotyczy, żywo nas obchodzi. Zdziwienie Mayerberga musiało Ci sprawić przyjemność, jak również uznanie Fielda, którego tak gorąco pragnąłeś poznać. Bardzo pochwalam postanowienie wydania Twoich utworów, gdyż wiele osób słyszy o Tobie, nie mogąc poznać Twych kompozycji, a prawdę mówiąc one powinny by wyprzedzać Cię wszędzie, dokąd zamierzasz się udać. Poza tym dochód, który osiągniesz, da Ci pewien niewielki fundusz, co Ci pozwoli urzeczywistnić zamiar udania się na przyszłą wiosnę do Anglii, gdzie Twoje utwory już będą znane. Nie wątpię, że skorzystasz z życzliwości Twoich wielbicieli, ażeby dać koncert, który może być świetny, a zarazem przynieść pewien dochód; trzeba kuć żelazo, póki gorące i póki to robić możesz. Moje dziecko, mówię Ci szczerze, staraj się mieć w zapasie trochę grosza, zwłaszcza w czasach, w których żyjemy. Wiesz, że miałem zajęcie, z którego dochód wystarczał na przyzwoite utrzymanie, dziś po przeszło dwudziestu latach służby dla społeczeństwa grozi mi utrata drugiej posady. Wiek mój nie pozwala mi już, bym szlifował bruki i biegał za lekcjami, ale nie przestanę dziękować Opatrzności, że dała mi dzieci, które, mam nadzieję, potrafią sobie wystarczyć i zasłużyć na szacunek ludzi. Twoja siostra wychodzi za mąż, gdy otrzymasz ten list, niewątpliwie będzie już po ślubie. Daj Boże, żeby była szczęśliwa! Matka, znasz przecie jej tkliwość, robi wszystko, co jest w naszej mocy, ażeby siostra Twoja miała to, co jest potrzebne w takich okolicznościach. Ślub wezmą tam, gdzie byłeś chrzczony, jest mi to bardzo miłe, chociaż w gruncie rzeczy ta podróż, mimo że krótka, w obecnej porze roku nie bardzo mi dogadza; oszczędzi to jednak niemało kłopotu Twojej Matce, gdyż tutaj, ażeby nikogo nie urazić, trzeba by zaprosić wiele znajomych, których przecież nie można ugościć szklanką wody. Tak więc, moje dzieci, rozproszyliście się po świecie. Tylko Izabela pozostanie przy nas, ale wszyscy będziecie na zawsze połączeni w sercach ojca i matki. Matka i ja bardzo serdecznie Cię ściskamy. Pozdrów pięknie pana Méry. Miałem Ci napisać i dać Twój adres panu Grégoire, lecz byłem u niego kilka razy i nie zastałem go. Musi teraz być w Paryżu. Będzie się pewno widział z panem Norblinem, myślę więc, że gdybyś chciał przesłać Twoim siostrom jakieś drobne kompozycje, to on mógłby się podjąć ich przywiezienia. Musiałbyś się co do tego porozumieć z panem Norblinem. Gdy będziesz miał chwilę czasu, powinieneś przesłać choć słówko odpowiedzi swoim przyjaciołom w Berlinie. Wiesz, jak Dziewanowscy są nam życzliwi i jak Ci sprzyjają. List ten miałem wysłać wczoraj, ale zajęcia nie pozwoliły mi wybrać się dość wcześnie na pocztę. Bądź zdrów i unikaj zbyt długiego przesiadywania wieczorami, to odbiera zdolność do pracy, a widzę z Twego listu, że masz sporo roboty. Po koncercie nie zaszkodziłoby, gdyby który z Twoich przyjaciół dał o nim wzmiankę do gazety, przez to Twoje utwory byłyby bardziej poszukiwane.


Oryginał:
Je vois par ta dernière lettre, mon bon ami, que tu as enfin vu tous les premiers artistes dans l'art que tu cultives et que tu peux rivaliser avec eux. Je n'en attendais pas moins de ton assiduité. Ce qui me fait bien du plaisir aussi, c'est de te voir vivre avec eux dans la plus belle harmonie, sans exciter leur jalousie les forcer à te rendre justice. Continue, mon enfant, à agir de la sorte et tu te feras autant rechercher à cause de ton caractère que de ton talent. Tu nous a fait le récit détaillé de ta situation et de ce qui t'est arrivé depuis ta dernière lettre; je t'en sais bon gré, car tout ce qui te regarde nous intéresse. L'étonnement de Meierberg a dû te faire plaisir, ainsi que l'approbation de Field, que tu désirais si ardemment connaître. Le parti que tu as pris de faire paraître tes ouvrages est très nécessaire, car bien des personnes entendent parler de toi, sans pouvoir connaître tes compositions et, à dire vrai, elles doivent devancer ton arrivée partout où tu voudras aller. En outre le produit que tu en retireras te fera un petit fonds, qui pourra réaliser ton projet d'aller au printemps prochain en Angleterre, où tes ouvrages seront déjà parvenus. Je ne doute pas que tu ne profites de la bonne disposition de tes admirateurs pour donner un concert qui pourra être brillant et en même temps avantageux; il faut battre le fer tandis qu'il est chaud, et que tu peux le faire. Mon enfant, je te parle franchement, tâche d'avoir quelques sous devant toi et surtout dans les temps où nous vivons. Tu sais que j'ai eu de l'occupation dont le produit a suffi à nous soutenir honnêtement, aujourd'hui, après plus de vingt ans de service public, je suis à la veille de perdre ma seconde occupation. Je suis dans un âge où il ne m'est plus guère permis de battre le pavé et de courrir le billet, mais je ne cesserai de remercier la Providence de m'avoir donné des enfants qui, je l'espère, pourront se suffire et être estimés. Ta soeur va se marier; quand tu recevras cette lettre, ce sera sans doute après le mariage. Dieu .veuille qu'elle soit heureuse! Ta mère, tu connais sa tendresse, fait tout ce qui dépend de notre situation pour que ta soeur ait les choses nécessaires en pareille circonstance. Leur union aura lieu là, où tu as été baptisé, ce qui m'est très agréable, quoique dans le fond ce petit voyage, dans cette saison, n'est pas trop ce qui me convient, mais cela épargnera bien de l'embarras à ta mère, car ici il faudrait, pour ne fâcher personne, inviter bien des connaissances et on ne pourrait les recevoir avec un verre d'eau. Enfin, mon enfant, vous voilà dispersés. Isabelle seule reste auprès de nous, mais vous serez toujours tous ensemble dans le coeur paternel et maternel: Ta mère et moi nous t'embrassons bien tendrement. Fais bien des compliments à M-r Méry. Je devais t'écrire et donner ton adresse à M-r Grégoire, mais j'ai été plusieurs fois chez lui sans le trouver. Il doit être maintenant à Paris. Il verra sans doute M-r Norblin, aussi je crois que si tu avais quelques petits morceaux de musique à envoyer à tes soeurs, il pourrait peut-être bien s'en charger. Il faudrait t'en informer chez M-r Norblin. Lorsque tu auras un moment de temps, tu feras très bien de faire un mot de réponse à tes amis à Berlin. Tu sais combien les Dziewanowski sont de nos amis et te veulent du bien. Cette lettre devait partir hier, des affaires ne m'ont pas permis d'arriver assez tôt à la poste. — Porte-toi bien et ne fais pas des soirées trop longues, car elles rendent moins apte au travail et je vois par ta lettre que tu as de l'ouvrage. Quand tu auras donné ton concert, il ne serait pas mal que quelqu'un de tes amis en fasse mention dans les feuilles, cela ferait rechercher tes ouvrages.
Nadawca Adresat