Listy Chopina Listy Chopina

Mikołaj Chopin do Fr. Chopina w Paryżu

Warszawa, 21 marca 1842

Nadawca: Chopin Mikołaj (Warszawa)

Adresat: Fryderyk Chopin (Paryż)


Drogi mój Fryderyku. List Twój z 25 zeszłego miesiąca sprawił nam podwójną przyjemność; po pierwsze, uspokoił nas po trzech miesiącach milczenia z Twej strony — a bylibyśmy jeszcze w daleko przykrzejszym położeniu, gdyby pani Wasilewska nie była nam dodała otuchy po otrzymaniu listów od swego syna, któremu bardzo pochlebiło, żeś go tak dobrze przyjął; po drugie, przynosząc nam wieść, że dałeś wieczór muzyczny, który, sądząc po wycinkach przysłanych przez Ciebie, zadowolił Twych słuchaczy. Z całego serca winszuję Ci powodzenia, głównie dlatego, że dowodzi ono wyraźnie, iż utrzymujesz swe stanowisko pośród artystów, a po wtóre — z uwagi na dochód., który nie wątpliwie pozwoli Ci spędzić kilka miesięcy na wsi podczas lata, gdy ilość lekcji zwykle się zmniejsza i kiedy możesz odpocząć po Twych trudach. Nic Ci nie będę pisał o oszczędzaniu i myśli o jutrze, chyba to tylko, że gdybyśmy byli mogli więcej zaoszczędzić, to byłoby nam lepiej, jakkolwiek i tak jesteśmy zadowoleni. Nie wychodziłem z domu przez całą prawie zimę, jednakże byłem na koncercie Artôta, który niewątpliwie przez wzgląd na Ciebie pamiętał o nas i przysłał nam lożę. Z przyjemnością słuchałem, gdy grał jeden z Twoich Mazurków — zrobił nim furorę. Poczciwy Elsner, który zawsze o Tobie pamięta, przyszedł nas odwiedzić w dniu Twoich imienin; życzenia jego są szczere, sprzyja Ci jak najbardziej. Złożył nam wizytę hrabia Mycielski, który był w Karlsbadzie jednocześnie z nami; ma nadzieję, że zobaczy Cię któregoś dnia u siebie. Mówił nam, żeś tę swoją obietnicę ponowił wobec jednej z jego krewnych, która była w Paryżu. Jesteśmy pewni, że byłbyś dobrze przyjęty w tamtych stronach. Liszt nie był tu jeszcze; mówią, że wyjechał z Berlina udając się przez Królewiec do Rosji i że dopiero gdy stamtąd powróci, będziemy mieli przyjemność usłyszenia go tutaj. Wyznaję, że nie spodziewałem się po nim, tego, co mi o nim piszesz, a wzmianka, którą zrobiono o nim i Thal[bergu] w artykułach o Twoim wieczorze, nie przyczyni się zbytnio do waszego zbliżenia. Co robić w podobnych okolicznościach? Oto działać ze zwykłą Ci przezornością i delikatnością, nie ustępując ani na krok. Możesz zachować się z godnością i postarać się, by wszystko spadło na niego. Lecz dosyć o tym. Zapewniam Cię jeszcze, że sprawisz mi wielką przyjemność nie każąc mi czekać tak długo na wiadomości o sobie. Oto mój 72 rok dobiega końca; niechże przez tę trochę życia, które mi pozostaje, mogę przynajmniej mieć jeszcze przyjemność przeczytania od czasu do czasu Twego listu. Pisz mi o sobie, o wszystkim, co Ciebie dotyczy, wszak jest to jedyna rzecz, która może mnie interesować. Zbliża się lato — co zamyślasz uczynić? Czy pozostaniesz w Paryżu? Czy nie zrobisz jakiejś wycieczki? Ostatecznie pisuj do nas na tyle obszernie, na ile Ci czas pozwoli — nie trać jednak chwil cenniejszych. Wierzaj, że o Tobie nie zapominamy; Twoja matka, kochająca Cię matka, pomimo silnego osłabienia wzroku pisze kilka słów do Ciebie. Całuję Cię z całego serca. Ch. P. S. Ernst odwiedził nas i przysłał mi bilet na swój koncert.


Oryginał:

Mon cher Frédéric, ta lettre du 25 dernier nous a fait un double plaisir, le premier en calmant notre inquiétude après trois mois de silence de ta part, et notre position eût encore été bien plus pénible, si M-me Wasilewski ne nous eût rassurés, d'après les lettres de son fils qui a été très flatté du bon accueil que tu lui as fait, le second est d'apprendre par ce que tu nous marques que tu as donné une soirée musicale qui, d'après les morceaux que tu nous as envoyés, a satisfait ton auditoire. Je t'en félicite de tout mon coeur, principalement à cause de ta réussite qui prouve bien que tu conserves ta place parmi les artistes et en second lieu, à cause de la recette qui, sans doute, te met à même de passer quelques mois à la campagne pendant la belle saison, moment où le nombre des leçons diminue ordinairement et pendant lequel aussi tu peux te remettre de tes fatigues. Je ne te dirai rien à l'égard de l'économie et de l'avenir, sinon que si nous avions pu économiser davantage, nous nous en trouverions mieux, quoique nous soyons contents. J'ai gardé la chambre pendant presque tout l'hiver, cependant j'ai été au concert d'Artôt qui, sans doute à cause de toi, c'est souvenu de nous et nous a envoyé une loge. J'ai du plaisir à l'entendre jouer un de tes Mazurkes — il a fait fureur. Le bon Elsner qui ne t'oublie pas, est venu nous voir le jour de ta fête, ses souhaits sont sincères, il te veut tout le bien possible. Nous avons eu la visite du comte Mycielski qui était à Carlsbad en même temps que nous, il se flatte de l'espérance de te voir un jour chez, lui, et il nous a dit que tu avais renouvelé cette promesse à une de ses parentes qui a été à Paris. Nous sommes sûrs que tu serais bien reçu dans ces contrées. Liszt n'est pas encore venu ici, on dit qu'il est parti de Berlin pour aller en Russie en passant par Koenigsberg et que ce n'est qu'à son retour que nous aurons aisir de l'entendre. Je t'avoue que je ne m'attendais pas à ce que tu m'en dis, et la mention qu'on fait de lui et de Thal[berg] dans les articles sur ta soirée ne contribuera pas beaucoup à un rapprochement. Que faire en pareille circonstance? C'est d'agir avec la prudence et ta délicatesse ordinaire sans céder le pas. Tu peux montrer de la noblesse dans ta conduite et faire retomber le tout sur lui. En voilà assez là-dessus. Je t'assure seulement que [tu] me feras grand plaisir en ne me laissant pas si longtemps sans me donner de tes nouvelles. Voilà 72 ans qui finissent; que pendant le peu de temps qui me reste, je puisse du moins encore goûter de temps en temps le plaisir de lire quelques unes de tes lettres. Parle-moi de toi, de ce qui te concerne, c'est bien la seule chose qui puisse m'intéresser. Voilà l'été qui vient, que penses-ttu faire? Resteras-tu à Paris? Ne feras-tu pas quelque excursion? Enfin écris-nous aussi au long que le temps te le permettra, sans cependant prendre sur des moments qui te sont plus précieux. Crois que nous ne t'oublions pas, ta mère, ta tendre mère, malgré la faiblesse de sa vue qui baisse très fort, t'écrit quelques mots. Je t'embrasse de tout mon coeur. Ch. P. S. Ernst est venu nous voir et m'a envoyé un billet pour son concert.

Nadawca Adresat