Listy Chopina Listy Chopina

Do Józefy Turowskiej w Paryżu

[Paryż, zima 1841/42]

Nadawca: Fryderyk Chopin (Paryż)

Adresat: Turowska Józefa (Paryż)


Obiecałem Pani wczoraj parę słów wieczorem, ale nie widziałem Solivy, a dziś im więcej myślę nad tym, co mi Pani wczoraj powie działa, tym bardziej żałuję, żeś mnie Pani właśnie zaszczyciła zaufaniem w rzeczy, o której, widzę, sądzić nie umiem. Dałem Pani dobrodusznie, na żądanie Pani, nie lekkomyślną radę, ale dobrze wprzódy się zastanowiwszy. I jeszcze raz Pani powtórzę, że z tego, com miał przyjemność słyszeć (nie sądząc o timbrze, boś Pani zmęczona podróżą i katarem paryskim), wnoszę, że Pani ma głos nadzwyczaj rozległy, intonację bardzo czystą i czucie — najważniejsze przymioty wielkiego talentu — i że więcej sztuki śpiewania nie zawadzi. Dlatego mówiłem Pani moje szczere zdanie o Bordognim, że więcej on Pani nie nauczy, zdanie, przy którym trwam, i dlatego tak poradziłem Pani, jak najlepiej myślałem. Omyliłem się, bo nie o naukę, ale o imię chodzi. Tegom się powinien był może domyślić, ale to się stało. Rachuj Pani na mnie i na moją szczerą przysługę w każdym innym razie, ale za bardzo mocno Panią Solivie poleciłem i cokolwiek go wyżej od Bordogniego cenię, żeby dziś prosić o odmówienie mi tegoż samego, czegom sobie przed kilkoma dniami tak bardzo życzył i o com go z całej duszy nudził. Niech mi to Pani daruje i wierzy prawdziwej usłudze mojej w każdej innej okoliczności, nb. po szczerej rozmowie. F. Chopin. Lablacha odpowiedzi czekam i zaraz ją Pani prześlę. Sobota rano

Nadawca Adresat