Listy Chopina Listy Chopina

Mikołaj Chopin do Fr. Chopina w Paryżu

Warszawa, 30 grudnia 1841

Nadawca: Chopin Mikołaj (Warszawa)

Adresat: Fryderyk Chopin (Paryż)


List Twój z 4-go otrzymałem, mój drogi Fryderyku, równo w tydzień po moich imieninach; zrobiło mi to wielką przyjemność, i dziękuję Ci za Twe dobre życzenia, znając bowiem Twe serce nie wątpię w ich szczerość. Oby Niebo Cię za nie nagrodziło, czuwało nad Tobą, dało Ci szczęście i zachowało szacunek ludzi uczciwych. Oto nasze stałe życzenia nie tylko przy zaczynającym się roku. W Wilię i w dzień Bożego Narodzenia byliśmy wszyscy razem. Warto było zobaczyć radość dzieci na widok gwiazdki. Jakżebyś się był tym zabawił, gdybyś był z nami. Niemałośmy o tym myśleli, bo wierzaj mi, nie przestajemy mówić o Tobie, jesteś stale przedmiotem naszych rozmów. Donosisz nam, mój drogi, żeś był na wieczorze, lecz, nie byłeś w dobrym usposobieniu; wyznaję, że to nas zaniepokoiło, obawialiśmy się, że byłeś niezdrów, choć zapewniasz nas, że czujesz się dobrze. Co do nas, to nasze dolegliwości dokuczają nam, ale przynajmniej nie bardzo się powiększają; przyjemność częstego zbierania się raduje naszą starość, a każdy z Twoich listów niemało się do tego przyczynia. Toteż składamy dzięki Niebu, że nam dało tak dobre dzieci. Nie gniewaj się, jeśli Ci sprawiam kłopot i narażam na stratę czasu skierowując do Ciebie kilka osób, lecz jak tego uniknąć i wymówić się, kiedy tyle mają do Ciebie zaufania? Wyglądałoby to na złą wolę z naszej strony, tym bardziej że owe osoby uważają Twoje rady za środek doskonalenia się w sztuce mającej im zapewnić byt; nie gniewaj się więc za to. Nie wiem, czy Thalberg już jest w Paryżu, zobaczysz się z nim z pewnością. Donosiłem Ci, zdaje mi się, w jednym z listów, że on okazywał nam wiele względów podczas swej bytności tutaj, może przezwyciężysz swój wstręt, zapewniam Cię, że wyrażał się o Tobie bardzo pochlebnie. Ciekaw jestem jednej rzeczy, otóż czyś się widział z Lisztem po artykule jego i czy jesteście ze sobą tak dobrze jak dawniej; szkoda byłoby, gdyby nastąpiło pewne ochłodzenie w waszej przyjaźni. A propos, skoro już o nim mowa: pytano mnie, czy to prawda, że się mówi o jego przyjeździe tu z panią Sand; mogłem odpowiedzieć na to tylko tyle, że w swym liście nic o tym nie pisałeś. Jeśli tu przyjedzie, to mam nadzieję, że nas odwiedzi, a ja mu umożliwię przyjemność grania na instrumencie, który tak melodyjnie oddawał Twe natchnienia (ten szczęśliwy czas minął). Izabela bardzo dba o ten instrument i nie oddałaby go za nic w świecie. Twój ojciec chrzestny był u nas z małżonką w dniu moich imienin; nie widziałem go od kilku miesięcy; nie wiem, jaka jest przyczyna, że tak dla nas ochłódł. Jednakże wiele dopytywali się o Ciebie, my natomiast mało mówiliśmy o jego synu, powiedział nam tylko, że pojedzie z żoną do Drezna, by odwiedzić stryja, i że powrócą dopiero w lutym. Jak wiesz, matka jest tam z Antosiem; według wszelkiego prawdopodobieństwa cała rodzina się tam zjedzie.— Spotkałem niedawno p. doktora Kuczkowskiego, pozdrawia Cię najpiękniej. Poczciwy Elsner zdrów i zachowuje dla Ciebie dobrze Ci znane uczucia przyjaźni. Wielu z Twych dawnych znajomych poleca się Twej pamięci, litania byłaby zbyt długa, gdybym chciał ich wymieniać. Jeszcze jedno: co się stało, że zmieniasz służącego; tak byłeś zadowolony ze swego Ludwika. Daj Boże, abyś znalazł kogoś odpowiedniego, bo trzeba Ci człowieka, który umiałby czuwać nad wszystkim, i to oszczędnie, gdyż cieszę się myślą, że pamiętasz o zachowaniu grosika na czarną godzinę. Widzisz, że nie zapomniałem mojej piosenki. Jak się czujesz w Twym nowym mieszkaniu? Jaką macie zimę? My dotychczas nie mieliśmy mrozu, tylko słotę; nie wychodzę z domu. — Myślę, że dosyć czasu Ci zabrałem na odczytywanie moich gryzmołów, wobec czego odstępuję pióro jednej z Twoich sióstr, zapewniając Cię, że dobra i kochająca matka Twoja i ja ściskamy Cię bardzo serdecznie. Ch. Dużo pięknych pozdrowień od nas dla p. Nakw[askiej], dla Méry'ego, któremu winszuję powrotu do zdrowia, i dla Jasia, jak również dla Juliana. W razie gdyby kto jechał, mam nadzieję, że skorzystasz ze sposobności, ażeby mi przysłać to, coś obiecał; będę mógł porównać podobieństwo.


Oryginał:
J'ai reçu, mon cher Frédéric, ta lettre du 4 précisément le jour de la huitaine de ma fête ce qui m'a fait un sensible plaisir et je te remercie de tes bons souhaits parce que je ne doute pas de leur sincérité connaissant ton coeur. Puisse le ciel t'en récompenser, veiller sur toi, te rendre heureux et te conserver l'estime des gens de bien, Ce sont nos souhaits non seulement au renouvellement de Tannée, mais en tout temps. La veille et le jour de Noël nous nous sommes trouvés réunis;. Il fallait voir la joie des enfants à la vue des étrennes, Combien cela t'aurait amusé si tu avais été avec nous. Nous y avons bien pensé, car crois-moi, nous ne cessons de parler de toi, tu es toujours un objet de nos entretiens. Tu nous marques, mon bon ami, que tu as été à la soirée, mais que tu n'étais pas de bonne humeur; je t'avoue que cela nous a inquiété, nous avons craint que tu ne fusses indisposé, bien que tu nous assures que tu te portes bien. Quant à nous, nos infirmités nous tourmentent, mais du moins elles n'augmentent pas considérablement et le plaisir d'être souvent réunis charme notre vieillesse et chacune de tes lettres n'y contribue pas peu. Enfin nous rendons grâces au ciel de nous avoir donné de bons enfants. Ne te fâche pas si je te cause de rembarras et te fais perdre du temps en t'adressant quelques personnes, mais le moyen de ne pas le faire et de s'y refuser quand on a tant de confiance en toi? Cela semblerait une mauvaise volonté de notre part, d'autant plus que ces personnes regardent tes conseils comme un moyen de se perfectionner dans quelque art qui doit leur assurer une existence, ainsi ne t'en fâche pas. Je ne sais si Thalberg est déjà à Paris, tu le verras sans doute, je t'ai marqué, je crois, dans une de mes lettres qu'il nous a montré beaucoup d'égards pendant son séjour ici; peut-être vaincras-tu tes répugnances, je t'assure qu'il a parlé de toi très à ton avantage. Une chose dont je suis curieux, c'est de savoir si tu as vu Liszt depuis son article et si vous êtes bien ensemble comme autrefois, ce serait dommage qu'il y eût quelque refroidissement dans votre amitié. À propos, en parlant de lui, on. m'a demandé sa je ne savais pas qu'on disait qu'il devait venir ici avec M-rne Sand; tout ce que j'ai pu répondre, c'est que tu n'en a pas parlé dans ta lettre. S'il vient ici, j'espère bien qu'il viendra nous voir et je lui procurerai le plaisir de jouer sur l'instrument qui a rendu si mélodieusement tes inspirations (cet heureux temps; est passé). Isabelle a grand soin de cet instrument et elle ne le changerait pas pour rien au monde. Ton parrain est venu nous voir, avec son épouse, le jour de ma fête; je ne l'avais pas vu depuis plusieurs mois, je ne sais d'où provient ce refroidissement, Ils ont cependant demandé beaucoup après toi, mais nous avons peu parlé de son fils; tout ce qu'il en a dit, c'est qu'il ira à Dresde, avec sa femme, pour rendre visite à son oncle et qu'on ne reviendra qu'en février. Tu sais que la mère y est avec Antoś; selon toutes les apparences toute la famille s'y rassemblera. — J'ai rencontré dernièrement M-r le médecin Kuczowski, il te fait bien des compliments. Le bon Elsner se porte toujours bien et te conserve les sentiments d'amitié que tu luft connais. Beaucoup de tes anciennes connaissances se rappellent à ton souvenir, la litanie serait trop longue, si je devais les nommer. Encore une chose: comment se fait-il que tu changes de domestique; tu étais si content de ton Louis. Dieu veuille qu'il soit bien remplacé, car il te faut un homme qui sache veiller à tout, et avec économie, car je me fais un plaisir de croire que tu penses à garder une poire pour la soif. Tu vois que je n'ai pas oublié mon refrain. Comment te trouves-tu dans ton nouveau logement? Quel hiver avez-vous? Jusqu'ici nous n'avons pas de gelée, mais du mauvais temps, je ne sors pas de la maison. — Je crois t'avoir pris assez de temps pour lire mon griffonage, c'est pourquoi je cède la plume à l'une de tes soeurs, en t'assurant que la bonne et tendre mère ainsi que moi nous t'embrassons bien tendrement. Ch. Bien des belles choses de notre part à M-me Nakw[aska], à Méry que je félicite d'être rétabli, et à Jaś, ainsi qu'à Julien. En cas qu'on vienne, j'espère que tu profiteras de l'occasion pour ni'envoyer ce que tu m'a promis, je pourrai comparer la ressemblance.
Nadawca Adresat