Listy Chopina Listy Chopina

Do Józefa Elsnera w Warszawie

Paryż, 30 Jufllet 1840

Adresat: Elsner Józef (Warszawa)


Najukochańszy Panie Elsner! Posyłam Panu parę słów Schlesingera. Nie będę filozoficznych uwag robił nad żydostwem, ale muszę go obronić trochę, bo istotnie wielkie dzieła, takie jak np. Pańskie Oratorium, dużo nakładu kosztują i nie kupowane, bo prócz Konserwatorium żadne inne etablissement[1] nie egzekwuje podobnych rzeczy. A Konserwatorium żyje dawnymi symfoniami, które umie na pamięć — i szczęście dla publiczności, jeżeli czasem Handla albo Bacha urywek da słyszeć. Handla dopiero drugi rok jak zaczynają gustować, i to tylko cytacje, nie całe dzieła. I tak przeszłej zimy chór Judy Machabeusza kilka razy egzekwowano, także chór, już nie wiem który, Bacha, ale jak jestem tutaj, prócz Jezusa na Górze Oliwnej Beethovena, com tylko raz cały słyszał, nie dawano nic wielkiego długiego. Próbują na próbach w Konserwatorium wiele nowości, ale panuje tutaj duch, który prócz nieboszczyków nie bardzo lubi egzekwować wielkie dzieła: dlatego ani Mendelssohna, ani Schneidera, ani Spohra, ani Neukomma, ani Pana nie zaraz usłyszymy, i żeby Cherubini nie był na czele, to by i jego nie grano. Konserwatorium daje ton muzyki wielkiej, więc wydawca nie może rachować, jak tylko na to, co mu Konserwatorium przyniesie. A Konserwatorium ma swych kopistów. Jakże żałuję, żem nie słyszał w Petersburgu tego Pańskiego utworu, który, przekonany jestem, wyższy nad wszystko w tym rodzaju pisane stoi. Niewątpliwie, że w Niemczech drukować go Pan każesz, i przekonany jestem, że jeszcze gdzie w Kolonii, w Moguncji, w Dysseldorfie albo w Lipsku, gdzie co rok muzykalne festyny i tylko podobnym utworom poświęcone dają, że gdzieś nad Renem usłyszę wkrótce Pańskie arcydzieło. Kraj także, w którym często takie oratoria dają i który tylko dla takich dzieł słusznie ma szacunek, gdzie tysiąc śpiewaków łatwo zebrać ku temu celowi, gdzie Neukomm i Mendelssohn więcej znani jak Adam albo Halevy — Anglia pewno także chwyci się Pańskiego dzieła i może kiedy w Birmingham, w owej sali umyślnie na takie rzeczy zbudowanej, gdzie kilka lat temu Neukomm kazał najogromniejsze postawić organy — może się tam kiedy jeszcze zjedziemy i będę mógł obok Pana admirować i rozpływać się nad tym, co mnie dziś unosi na sam domysł. Czekam parę słów od Pana i ściskam Go najserdeczniej, najserdeczniej. Chopin. Pani Elsner moje uszanowanie [i] P. Nideckiej. Orłowski w Rouen, ale żeby tutaj był, to by się musiał dopisać. Ile razy wspominaliśmy Pana d propos właśnie Konserwatorium. Ile razy chcieliśmy byli słyszeć przez tę masę skrzypków najbieglejszych Pańskie Ofertorium Józefa (jeżeli się nie mylę), co to skrzypce wciąż przelatują po najbogatszej harmonii. Jeżeli Pan to kazałeś drukować, przyślij mi, proszę; Habenekowi je zaniosę i nie wątpię, że go spróbować każe, bo krótkie i awantażowne. Napisz mi Pan parę słów, proszę, proszę, proszę.


[1] Etablissement - tu: instytucja, zakład.
Nadawca Adresat