KOMPOZYCJE kompozycje

Polonez gis-moll incypit

Gatunek: Polonez

Tonacja: gis-moll

Opus lub numer Wydania Narodowego: [op. posth.]

Data powstania: ok.1824 (1822 - 1827?)

Wg Paderewskiego: VIII/14

Wg Turło: 163

Obsada: fortepian

Utwór dedykowany:

Ludwika Dupont

Źródła rękopiśmienne:

Polonez gis-moll; Kopia edycyjna

 

Polonez gis–moll, umieszczonych przez chopinologów w okolicy roku 1824, więc w czasie prywatnej nauki u Elsnera, dedykowany został jednej z dwu pań Du Pont, matce albo córce, Ludwice. Pamiętnikarze wspominają, iż chętnie i często grywał z nią Chopin na cztery ręce.

W tym młodzieńczym utworze daje się znać nuta sentymentalna, na co z pewnością miała wpływ molowa tonacja utworu. Ale są to przecież lata, w których tendencje sentymentalne, zrodzone w czasach oświecenia, są wciąż jeszcze żywe, wraz z charakterystycznym dla nich akcentem na czułość i z przydźwiękiem melancholii. Współistnieją wraz z odchodzącym w przeszłość klasycyzmem i rodzącym się romantyzmem. Przed młodym Chopinem pojawiła się nowa możliwość i nowa pokusa, której zresztą uległ. Dał się mianowicie uwieść – na dobrych parę lat modzie wprowadzonej przez pokolenie komponujących pianistów, która opanowała europejskie estrady i salony. Muzykę tę dobrze poznał, miał ją nawet w palcach.

Styl brillant miał jak gdyby dwie twarze: tę, którą podziwiać można było przede wszystkim na koncertowej estradzie, w utworach koncertowych, pełnych blasku i rozmachu, i tę, która zwracała się do niewielkiego, prywatnego kręgu słuchaczy salonu. W tej drugiej przewagę nad brillante miało gracioso, nad błyszczeniem – wdzięk, o rokokowej jeszcze proweniencji. Otóż Polonez gis–moll reprezentuje właśnie tę drugą odmianę stylu. Wśród didaskaliów utworu – określeń charakteru i ekspresji, jakie Chopin wpisał w nuty słowo „z wdziękiem” – „łagodnie i z wdziękiem” – pojawia się co krok. Już pierwszy z tematów poloneza każe Chopin grać dolce con Grazia. Drugi z tematów został dookreślony słowem grazioso.

Również w trio nie omieszkał Chopin przypomnieć wykonawcy, iż pewną jego partię ma grać dolce graziosamente (z łagodnym wdziękiem). Chodzi o zwrot, w którym quasi–melodia, została rozmieniona na niekończącą się sekwencję trylów.

Chopin nie uznał Poloneza za utwór godny wydania. Rękopis został ofiarowany dedykantce. Po latach trafił w ręce warszawskiego wydawcy, Kaufmana, który go w roku 1864 opublikował. Można sobie wyobrazić, z jakim zachwytem, czterdzieści lat wcześniej, w salonie pani Du Pont, słuchano 14–letniego młodzieńca, gdy wykonywał swego Poloneza gis–moll wypełnionego po brzegi elegijną delikatnością i salonową gracją.

Autor: Mieczysław Tomaszewski
Cykl audycji "Fryderyka Chopina Dzieła Wszystkie"
Polskie Radio II


 
Opus

The Real Chopin »

Tatiana Shebanova

Polonez gis-moll [op. posth.]
 
Galeria »
 
mini