KOMPOZYCJE kompozycje

Polonez b-moll incypit

Gatunek: Polonez

Tonacja: b-moll

Opus lub numer Wydania Narodowego: [op. posth.]

Data powstania: VII 1826

Wg Paderewskiego: VIII/15

Wg Turło: 164

Obsada: fortepian

Utwór dedykowany:

Wilhelm Kolberg

Źródła rękopiśmienne:

Polonez b-moll; Kopia (Oskar Kolberg)

 

Polonez b–moll, nazwany polonezem Les Adieux, lub Do widzenia! skomponowany został spontanicznie, w chwili, którą można ściśle określić. Końcem lipca roku 1826 Karol Kurpiński wystawił w Teatrze Narodowym nową (po niedawnym Cyruliku Sewilskim) operę Rossiniego – Srokę Złodziejkę (La gazza ladra). Chopin obejrzał wystawienie opery razem ze swoim warszawskim przyjacielem, Wilhelmem Kolbergiem, po czym w komponowanego właśnie nowego Poloneza włączył, jako trio, parafrazę jednej z melodii zasłyszanej w nowej operze. Chodzi o kawatinę Gianetta, zaczynającą się od słów: Vieni, vieni fra queste bracciaPójdź, pójdź w me ramiona, serce skacze mi w piersi.

U Chopina melodia kawatiny zabrzmiała oczywiście w wyraźnym już rytmie poloneza. Fioritury wokalne zostały przetransponowane na ornamentację fortepianową, choć jeszcze nie na bel canto fortepianu, które narodzi się nieco później z inspiracji oper Belliniego.

Sparafrazowany cytat z Rossiniego znalazł się w Polonezie b–moll jako muzyka obdarzona określonym znaczeniem. Funkcjonował jako gest pożegnalny. Chopin kończy Liceum, od jesieni zacznie studia w Szkole Głównej Muzyki. Poza tym, w parę zaledwie dni, wyruszy w podróż do Dusznik, gdzie u wód – jak się wówczas mówiło – wraz z matką i dwoma siostrami spędzi lato. W muzyce Poloneza muzyka tria zabrzmiała nieco obco, wniosła bowiem do utworu styl odmienny. Polonez b–moll powstał bowiem w momencie, gdy Chopina dosięga i na moment unosi ze sobą, wysoka fala nurtu zwanego sentymentalnym, nurtu muzyki „czułej”, która potrafiła niekiedy popaść w afektację. Rozprzestrzenił się w warszawskich salonach kult uczucia zwanego „rozkoszą smutku”.

Ten najbardziej „czuły”, niemal afektowany Polonez Chopina został od razu w przedtakcie dookreślony przez kompozytora słowem dolente (boleśnie). Pozbył się gracji i blasku, którymi jaśniał Polonez gis–moll. Barwa emocjonalna tego poloneza jest ciemniejsza. Poprowadzenie mollowej melodii w tercjach przydało jej śpiewności i pełni brzmienia. Melodia tak  nie ma wdzięczyć się i bawić, lecz wzruszać.

Polonez b–moll wpisał się w tę odmianę gatunku polskiego tańca, która od minorowych polonezów Ogińskiego prowadzić będzie ku dwu polonezów Chopina, wydanych jako opus 26 (cis–moll i es–moll) i przez niego samego określonym jako „melancholijne”. Stanowi więc może nie tyle przeciwieństwo, co dopełnienie wobec tej odmiany tańca, która swoje apogeum osiągnie w Chopina Polonezach A–dur i As–dur, polonezach odmiany heroicznej.

Autor: Mieczysław Tomaszewski
Cykl audycji "Fryderyka Chopina Dzieła Wszystkie"
Polskie Radio II


 
Opus

The Real Chopin »

Tatiana Shebanova

Polonez b-moll [op. posth.]
 
Galeria »
 
mini