Program 2 sierpnia 2005  

19.30 Koncert Symfoniczny

Sala Koncertowa Filharmonii Narodowej

Nikolai Lugansky Nikolai Lugansky (fortepian) - Rosyjski pianista, laureat wielu konkursów pianistycznych, solista i kameralista o wszechstronnym, bogatym repertuarze, zwycięzca Konkursu im. Piotra Czajkowskiego w Moskwie (1994). więcej »

 

 

Orkiestra Filharmonii Narodowej Orkiestra Filharmonii Narodowej

 

Antoni Wit Antoni Wit (dyrygent) - Dyrygent i kompozytor, dyrektor Naczelny i Artystyczny Filharmonii Narodowej. więcej »

 

W PROGRAMIE:

Wolfgang Amadeus Mozart

  • Koncert fortepianowy Es-dur KV 271

[przerwa]

Fryderyk Chopin

  • Koncert fortepianowy f-moll op. 21

[BIS]

Fryderyk Chopin

  • Etiuda F-dur op. 10 nr 8

Omówienie programu [+]

Fryderyk Chopin – Koncert fortepianowy f-moll op. 21

Robert Schumann, entuzjasta i jeden z odkrywców talentu Fryderyka Chopina dla świata, powiedział swego czasu, że gdyby w XIX wieku pojawił się geniusz taki jak Mozart, skomponowałby raczej Chopinowskie koncerty fortepianowe niż te Mozartowskie. Mówiąc to, Schumann nie tylko składał hołd swemu wybitnemu rówieśnikowi, lecz także (jak często) trafnie wskazał na szczególne dla obu koncertów Chopina łączenie klasycyzmu z romantyzmem, a jeszcze bardziej – klasycyzmu ze stylem brillant. Chopinowskie koncerty, szczególnie zaś pisany wcześniej Koncert f-moll op. 21, mają w sobie coś z idiomu Mozartowskiego, nie tylko w charakterystyczny sposób przekształcaną formę, lecz także pewne echa brzmień klasycznych, lekkich i przejrzystych, jakiś logiczny spokój – obok poruszeń, wzburzeń i wirtuozowskich rozbłysków.

Trzyczęściowa budowa Koncertu fortepianowego f-moll – w zasadzie nietypowa, zamiast bowiem tradycyjnych części allegro, adagio i presto mamy tu maestoso, larghetto i vivace – swoją kulminację osiąga bez wątpienia w środkowym, przesyconym słodyczą słynnym Larghetto, powstałym pod wpływem młodzieńczej miłości Chopina do Konstancji Gładkowskiej. Określane jako pierwszy Chopinowski „nokturn” Larghetto poprzedza marszowe, raz dramatyczne, to znów pełne liryzmu Maestoso, trzecia zaś część – Vivace – to kujawiakowe rondo, które przedzierając się poprzez brzmienia chwilami smutne i nostalgiczne, ostatecznie kończy się pełne radosnej energii.

Kamila Stępień-Kutera


ODWIEDŹ
STRONY: