POLSKA CHOPINA POLSKA CHOPINA

Warszawa: Salony

Warszawa: Salony Warszawa: Salony

Niedoceniony wydaje się wpływ, jaki wywarły na świadomość artystyczną młodego Fryderyka warszawskie salony z pierwszej połowy XIX w. Po pierwszych publicznych koncertach kilkuletniego Fryderyka wieść o jego niebywałym talencie obiegła środowisko artystyczne stolicy. Właściciele salonów zabiegali o występy Chopina podczas organizowanych przez nich spotkań, herbatek, balów. Gdy tylko pojawiał się w towarzystwie, zaraz proszono go o wykonanie jakiejś kompozycji lub o improwizację, zwykle na temat zadawany przez publiczność. Popisy tego genialnego młodego wirtuoza wywierały duże wrażenie na słuchaczach, o czym świadczą liczne relacje z występów, wzmianki w korespondencji i pamiętnikach bywalców warszawskich salonów z początku XIX w.

Prawdopodobnie w domu Konstantowej Wolickiej, margrabianki de Kermançon, grał Chopin jako dziesięciolatek w obecności słynnej śpiewaczki Angeliki Catalani, która, zachwycona talentem młodego pianisty, podarowała mu złoty zegarek wraz z dedykacją. Bywał także w arystokratycznych salonach Zamoyskich, Czartoryskich, Sapiehów i w domu Skarbków. Jest wielce prawdopodobne, że w 1825 r. w Warszawie na koncercie u księżnej Ludwiki Czetwertyńskiej, po raz pierwszy usłyszał go książę Antoni Radziwiłł, który później zapraszał Chopina do swej posiadłości w Antoninie.

W literaturze chopinowskiej wspomniane są ponadto częste i ważne występy na prywatnych koncertach u Cichowskich, księcia Maksymiliana Jabłonowskiego, generałowej Sowińskiej, pani Grabowskiej, Teresy Kickiej, Klementyny z Tańskich Hoffmanowej, a także w salonie zaprzyjaźnionych z Chopinami Wodzińskich oraz, pomijanych dotychczas w literaturze przedmiotu, Chodkiewiczów [1]. Sam Chopin w korespondencji opisuje entuzjastycznie swój udział w "piątkach" u Kesslera. Na tych słynnych spotkaniach muzycznych gromadziło się wielu znakomitych warszawskich artystów, którzy wspólnie wykonywali modny wówczas repertuar kameralny. Fryderyk relacjonował Tytusowi Woyciechowskiemu w liście z 20 października 1829 r., że Kessler '[...] daje u siebie małe muzyczki. Tam się wszyscy schodzą i grają - nie ma nic naprzód układanego, tylko co się nawinie w kompanii, to się gra.' [2] 

Do wspomnianej rezydencji w Belwederze i do Pałacu Brühla [3], budynku usytuowanego między Ogrodem Saskim a ulicami Fredry i Wierzbową, Chopin bywał zapraszany przez Wielkiego Księcia Konstantego. W literaturze przedmiotu rozważana jest też wielce prawdopodobna możliwość występu Chopina w znajdującym się w tej okolicy Pałacu Kossowskich [4]: 'Projekt już gotowy na mający się dać wieczór u Lewickich', o którym to bez zbytniego entuzjazmu pisał Fryderyk do Tytusa Woyciechowskiego w liście z 10 kwietnia 1830 r. [5] 

Kolejnym miejscem wartym uwagi jest Pałac Potockich [6]. W posiadłości, należącej na przełomie XVIII i XIX w. do Stanisława Kostki Potockiego i jego żony Aleksandry Potockiej, mieścił się jeden z najsłynniejszych warszawskich salonów arystokratycznych. Nie był to typowy salon towarzyski, przeznaczony wyłącznie dla arystokracji. Do grona bywalców zaliczyć należy niemal wszystkie wybitne postaci życia kulturalnego i politycznego tych czasów. Potoccy byli mecenasami sztuki i niezwykle cenili sobie towarzystwo artystów. Prawdopodobnie bywał tam również najwspanialszy wówczas warszawski pianista.

słynął z wystawianych tam polskich i francuskich spektakli teatralnych. Zapewne o jednym z takich przedstawień wspomniał Chopin lakonicznie w liście do W literaturze chopinowskiej salon Potockich wymieniany jest pośród miejsc, w których występował Chopin, choć w jego korespondencji nie ma jednoznacznej wzmianki o tym, że grywał właśnie w Pałacu Potockich przy Krakowskim Przedmieściu. Chopin już od dziecka związany był z kręgiem towarzyskim skupionym wokół zamieszkującego u Potockich Juliana Ursyna Niemcewicza. Wiele przesłanek wskazuje zatem na to, że regularnie bywał w tej przepięknej rezydencji, zwłaszcza po powrocie z podróży do Berlina. Jak wiadomo - w latach 1828-30 prowadził szczególnie aktywne życie towarzyskie.


[1] Na brak nazwiska Chodkiewiczów w opracowaniach biograficznych zwróciła uwagę Marta Pielech w wykładzie wygłoszonym w Warszawie w grudniu 2005 r. na V Międzynarodowej Konferencji Naukowej Narodowego Instytutu Fryderyka Chopina, Źródła twórczości Fryderyka Chopina. Inspiracje, konteksty, środowiska artystyczne.
[2] Korespondencja Fryderyka Chopina, red. B. E. Sydow, T. I, s. 110
[3] Pałac Brühla, zwany też Pałacem Ossolińskich/Sandomierskich, mieścił się przy ul. Wierzbowej (nr hip. 612), przy Ogrodzie  Saskim. Początkowo pałac należał do wojewody sandomierskiego, Jerzego Ossolińskiego. Pod koniec XVII w. budynek został przebudowany według projektu Tylmana z Gameren. Następnie przeszedł na własność ministra saskiego Henryka Brühla, który zainicjował kolejną rozbudowę pałacu. Obiektowi nadano późnobarokowy rys, za wyjątkiem klasycystycznej fasady, znajdującej się od strony okazałego ogrodu. Do drugiej połowy XVIII w. budynek pozostawał w posiadaniu rodziny Brühla. W 1787 r. został zakupiony przez Skarb Państwa i odnowiony według projektu Domenico Merliniego - w pałacu powstała wtedy m.in. sala balowa. W tym czasie mieściła się tu ambasada rosyjska, a od 1809 r. - ambasada francuska. Po 1815 r. pałac stał się rezydencją Wielkiego Księcia Konstantego.
[4] Kwestię tę podejmuje i szczegółowo analizuje H. F. Nowaczyk w artykule Czy Chopin grał w pałacu Kossowskich?, "Ruch Muzyczny" 1999 nr 11, s. 29 oraz nr 12, s. 32.
[5] Korespondencja Fryderyka Chopina, red. B. E. Sydow, T. I, s. 117
[6] Historia budynku przy Krakowskim Przedmieściu 15 sięga początków XVIII w., kiedy to mieścił się tu dwór E. Denhoffa. Obiekt wkrótce przeszedł na własność rodziny Czartoryskich, a w połowie XVIII w. został rozbudowany uzyskując dwa boczne skrzydła, pawilon zwany kordegardą, a także dwie nowe bramy. Tę późnobarokową budowlę zdobiły rokokowe rzeźby dłuta S. Ziesla. Po 1782 r., na zamówienie Izabelli z Czartoryskich Lubomirskiej, dobudowany został portyk centralny, a wnętrzom nadano nową klasycystyczną dekorację. W końcu XVIII w. budynek przeszedł na własność Stanisława Kostki Potockiego i jego żony Aleksandry Potockiej. Pałac Potockich był wówczas jedną z najwspanialszych siedzib magnackich w Warszawie. Pod koniec XIX w. na pałacowym dziedzińcu powstał nowy pawilon przeznaczony na salon wystawienniczy. W nim po raz pierwszy w Warszawie udostępniono publiczności podczas wystawy malarstwa najsłynniejsze dzieła Jana Matejki - Hołd Pruski i Grunwald. W 1897 r. W. Marconi przeprowadził gruntowną renowację obiektu. Obecnie w budynku mieści się Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.


Galeria fotografii »
 
mini mini