Osoby związane z Chopinem Osoby związane z Chopinem

  • Bibliografia
  • Filmografia
  • Biogram
  • Adres

Jakub Krzyżanowski

Jakub Krzyżanowski

*ok. 1729, †29 X 1805 Świętosławice

Dziadek macierzysty Fryderyka Chopina, Jakub Krzyżanowski, był do niedawna postacią znaną jedynie z nazwiska, wymienionego w akcie zgonu jego córki Justyny (1861), matki Chopina. Nieznane było jego pochodzenie, miejsce i data urodzenia czy zgonu. Nie wiedziano też nic na temat jego biografii i perypetii życiowych. Nazwisko "Krzyżanowski" jest w Polsce bardzo rozpowszechnione i w XVIII-wiecznej Polsce rodziny o tym nazwisku występują właściwie w każdej grupie społecznej: wśród chłopów, mieszczan, szlachty oraz neofitów. Taka różnorodność oraz brak szczegółów biograficznych dawała pole do dowolnych spekulacji i twierdzeń, w tym także do identyfikowania Jakuba z którąś z rodzin neofickich czy chłopskich. Dopiero badania historyczno-źródłowe przeprowadzone w ostatnich latach ujawniły szereg dokumentów, związanych z Jakubem, które pozwoliły na określenie zarówno jego statusu społecznego, jak i przybliżonych dziejów jego życia. Na ich podstawie można z całą pewnością stwierdzić jego przynależność do stanu szlacheckiego o materialnym statusie drobnej szlachty, nieposiadającej własnego majątku ziemskiego. Ze względów chronologicznych i geograficznych nie może tu także chodzić o rodzinę neoficką, gdyż występowały one dużo później i na terenach dalekich kresów ukraińskich. Nie ma jednak pewności, do którego z kilku rozrodzonych rodów szlacheckich o tym nazwisku (herbu Świnka, herbu Dębno i innych) Jakub Krzyżanowski przynależy.

Odnalezione dokumenty pozwalają stwierdzić, że całe swoje dorosłe życie spędził Jakub na Kujawach, w okolicach miasteczka Izbica, które stanowiło centrum rozległych dóbr, należących w tym czasie do rodziny Skarbków.

Jakub Krzyżanowski urodził się około 1729 roku. Miejsce jego urodzenia pozostaje nieznane. Po raz pierwszy Jakub pojawił się w źródłach w 1760 roku jako ekonom we wsi Błędna (obecna nazwa – Błenna – 7 km na południowy wschód od Izbicy). Pracował wtedy u dzierżawcy tych dóbr, Bonawentury Pniewskiego, znanego z licznych procesów sądowych awanturnika i pieniacza. Jakub, co najmniej dwukrotnie, brał udział w kilku aktach sąsiedzkiej przemocy. Pierwszy przypadek znamy z zeznania Józefa Polewskiego, dziedzica sąsiednich dóbr Modzerowo, który stwierdził,  że Bonawentura Pniewski, wziąwszy sobie do pomocy wspólników, w tym Jakuba Krzyżanowskiego i innych, uzbrojonych w strzelby i pistolety, napadł na skarżącego Polewskiego, gdy ten powracał z Trybunału Koronnego. Prócz tego w środku nocy dnia czternastego grudnia Polewski został napadnięty zbrojnie przez wymienionych sprawców w swoim domu w dobrach Modzerowo, gdzie napastnicy wywołali rozruchy wśród mieszkańców wsi i próbowali wzniecić pożar. Następnie napastnicy dokonali podobnego ataku na dobra Ciepliny, należące również do Polewskiego, i tam zniszczyli dziedziniec dworski i chałupy chłopskie oraz strzelali do sług i poddanych. Ten przykład gwałtownych porachunków sąsiedzkich nie był w tamtych czasach odosobniony i takiego zapewne przypadku, zwanego „zajazdem“, dotyczy cytowane zdarzenie z udziałem Jakuba Krzyżanowskiego.

Nie udało się dokładnie ustalić, jak długo Jakub był ekonomem w Błennie. Nie był wtedy jeszcze żonaty, a w każdym razie nie z Antoniną Kołomińską. W parafii Izbica po raz pierwszy Jakub został odnotowany w 1764 roku, kiedy dwukrotnie występuje w roli ojca chrzestnego, będąc już zapewne w służbie Skarbków. W dniu 28 marca 1767 roku Jakub Krzyżanowski wniósł do ksiąg sądowych przedeckich skargę z opisem krwawej awantury, w której sam brał udział jako dworzanin kasztelana Jana Skarbka i w jego imieniu. Według jego relacji w nieodległej przeszłości bracia Józef i Jakub Szydłowscy wraz z braćmi Rochem, Józefem i Hipolitem Dzierżawskimi, oraz swymi kompanami i poplecznikami, napadli i najechali miasteczko Izbica, należące do hrabiego Skarbka, z zamiarem przepędzenia siłą mieszkających tam Żydów. Ponieważ napotkali na opór i ich zamiar się nie powiódł, bracia Szydłowscy z większą kompanią ponownie napadli Izbicę, tym razem w środę targową, wywołując tu burdę, która przemieniła się w krwawe zamieszki z użyciem strzelb. Oddano kilka strzałów. Na ich odgłos przybiegli: sam skarżący – Jakub Krzyżanowski, Jan Skarbek, starosta sarnowski (krewny kasztelana Jana) i Piotr Skarbek, miecznikowicz brzesko-kujawski, którzy stali się natychmiast obiektem obraźliwych wyzwisk, zaś jeden z napastników, Piotr Dzierżawski, wypalił dwukrotnie w kierunku Jakuba i starosty sarnowskiego, z zamiarem pozbawienia ich życia. Prócz tego incydentu, napastnicy zniszczyli pola i zasiewy, wpuszczając tam bydło i trzodę oraz celowo je tratując. Dla uwiarygodnienia swojej relacji, Jakub Krzyżanowski przedstawił urzędowi szablę oraz cztery strzelby, odebrane Dzierżawskim. Pod tą samą datą następuje w księgach zapis oględzin Józefa Dzierżawskiego, który z kolei okazał urzędowi dwa stłuczenia na potylicy, ze zdarciem skóry, zadane mu dobytą szablą przez Jakuba Krzyżanowskiego. Trzy dni później Dzierżawscy wnieśli do ksiąg sądowych własną wersję wydarzeń, składając skargę przeciwko m.in. Jakubowi Krzyżanowskiemu. Według Dzierżawskich, przybyli oni do Izbicy we własnych sprawach i tamże doznali obrażeń, zniesławień, pohańbień i spoliczkowania oraz zabrania strzelb.

W  dokumentach Jakuba Krzyżanowskiego zachował się też zapis, że 26 czerwca 1771 roku wypłacił Piotrowi Skarbkowi, późniejszemu wojskiemu brzesko-kujawskiemu, na polecenie kasztelana inowrocławskiego Jana Skarbka, niedużą sumę, w związku ze spornymi gruntami w Skaszynie. W dwanaście lat później, Jakub manifestował (a więc składał oświadczenie) przeciwko kasztelanicom inowrocławskim, w sprawie zwrotu tej kwoty.

Jakub ożenił się z Antoniną Kołomińską przed rokiem 1772, gdyż 5 maja 1772 roku, Konstancja z Bruchentalów Skarbkowa (żona kasztelana), wystawiła w Długiem skrypt (tj. rodzaj weksla, zobowiązania płatniczego) dla Jakuba i Antoniny, w którym zapisała Jakubowi 405 tynfów i 27 groszy, a jego żonie 1016 tynfów i 20 groszy. Nie ma pewności, czy Długie było w owym czasie prowizorycznym miejscem zamieszkania rodziny kasztelana Skarbka, po zniszczeniu pałacu izbickiego zimą 1772 roku i zgonie samego kasztelana, czy też w Długiem mieszkała rodzina Jakuba Krzyżanowskiego. W każdym razie w kwietniu 1775 roku odnotowano, że  syn Jakuba i Antoniny, Wincenty Fereriusz, urodził się „w dworze izbickim“. Jednakże należy zauważyć, że ponownie w Długiem urodziła się 14 września 1782 roku Justyna, późniejsza matka Chopina. Wkrótce, prawdopodobnie w wyniku przykrego zdarzenia, Krzyżanowscy zostali zmuszeni do opuszczenia Długiego i przeniesienia się ponownie do pobliskiego Sarnowa, gdzie wcześniej, 2 września 1780 roku urodziła się ich starsza córka Marianna. W 1783 roku bowiem Jakub protestował w sądzie w sprawie kwoty 37 talarów węgierskich, które kasztelanice Skarbkowie (synowie kasztelana Jana) byli mu winni, ponieważ wbrew pisemnym obietnicom wyrzucili Jakuba na zimę z Długiego i zmarnowali jego zasiew jary. Oznacza to, że przynajmniej ok. 1782 roku Krzyżanowscy gospodarowali w Długiem już na własny rachunek. Te częste zmiany miejsca zamieszkania Krzyżanowskich wiązały się zapewne z rodzinnymi perypetiami ich pracodawców, obrazując jednocześnie niestabilność ich osobistej sytuacji.

W międzyczasie Jakub, pełniąc nieprzerwanie funkcje dworskie przy dobrach izbickich, próbował gospodarować na własną rękę, dzierżawiąc królewszczyznę Skaszyn. Jego sytuacja jednakże wyraźnie się zmieniła od roku 1774. Na początku 1772 roku umarł mianowicie kasztelan Jan Skarbek, zaś wojska pruskie zdewastowały jego pałac w Izbicy. Wdowa po kasztelanie wyszła za mąż na przełomie 1773/74 za księcia Michała-Aleksandra Czetwertyńskiego i już 19 lipca 1774 roku książę mianował Jakuba swoim pełnomocnikiem, zaś kolejny akt ustanowienia plenipotencji w bardzo szerokim zakresie został spisany 13 czerwca 1778 roku. W latach 1780-1781 Jakub działając także z upoważnienia Czetwertyńskiego, inkasował w imieniu tego ostatniego kwoty należne z dzierżawy królewszczyzn. Ale już w 1780 roku plenipotentem księcia został Klemens Dmuchowski (Dmochowski) i później tylko on reprezentował Czetwertyńskiego. W latach 1776-1781  Jakub pełnił funkcję komisarza (niekiedy jego pozycję określano jako komisarza generalnego), a więc był on generalnym administratorem dóbr księcia.

W międzyczasie, w lutym 1780 roku Jakub był też sam dzierżawcą królewszczyzny Skaszyn (położonej 3 km na północ od Izbicy). Zapewne dzierżawę tę miał już w 1778 roku, jako że w dokumentach on i jego żona określeni zostali kilkakrotnie jako „ze Skaszyna“ (od 21 kwietnia 1778 do 29 sierpnia 1779 roku). Wieś ta była wtedy w posiadaniu niejakiego Franciszka-Jana Burdzińskiego i jego żony Małgorzaty z Grabskich. Dzierżawa Skaszyna wiązała się z licznymi problemami dla Jakuba, co wynika m.in. z jego skargi przeciwko Burdzińskiemu, złożonej 23 lutego 1780 roku w grodzie przedeckim. Okazało się, że Burdziński, wbrew obietnicom, nie spisał mianowicie kontraktu dzierżawnego, przez co Jakub został pozbawiony podstawy prawnej do dzierżawy, a ponadto Burdziński polecił przeprowadzić do Skaszyna swoje bydło i owce, co, przy braku dla nich miejsca i paszy, doprowadziło do strat w stadach, zarówno Burdzińskiego jak też Jakuba, w związku z czym Jakub – jak twierdził – nie był w stanie zebrać 1000 złp na zapłacenie należności za dzierżawę.

Dzierżawa Skaszyna przez Krzyżanowskiego była raczej krótkotrwała, choć trudno podać dokładną datę jej zakończenia. Już 2 września 1780 roku Jakub przebywał w Sarnowie, gdzie urodziła się jego najstarsza córka Marianna. W późniejszych latach Jakub również mieszkał w Sarnowie, gdzie został odnotowany także pod datą 16 czerwca 1783 roku. Przed 31 marca 1785 roku Krzyżanowscy przenieśli się do Izbicy, gdzie mieszkali aż do 1798 roku. Dnia 3 grudnia 1798 roku Jakub po raz ostatni występuje w izbickich księgach metrykalnych (jako ojciec chrzestny chłopskiego dziecka).

Po sprzedaży dóbr izbickich przez kasztelaniców Skarbków w 1800 roku Franciszkowi-Ksaweremu Zboińskiemu herbu Ogończyk (1751-1818), byłemu kasztelanowi płockiemu, Krzyżanowscy przenieśli się  do sąsiednich Świętosławic, małej wsi położonej na przesmyku pomiędzy jeziorami Brdowskim a Modzerowskim, bezpośrednio na południe od Długiego, 2 km na południowy zachód od miejsca urodzenia Justyny Krzyżanowskiej. Jakub zmarł w tychże Świętosławicach 29 października 1805 roku w wieku 76 lat, opatrzony świętymi sakramentami. Przyczyną zgonu była „hydrops” czyli puchlina wodna, jedna z najczęstszych przyczyn zgonów w tamtych czasach. Został pochowany na cmentarzu w Brdowie (8 km na południowy wschód od Izbicy), nie wiadomo jednak, czy na cmentarzu przykościelnym, położonym wokół kościoła parafialnego, czy też na cmentarzu grzebalnym, znajdującym się na południowy zachód od kościoła (ten drugi powstał bowiem właśnie na początku XIX wieku).

Możemy przypuszczać, że rodzina Krzyżanowskich znalazła się w Świętosławicach od ok. 1800 roku pod opieką dzierżawcy tych dóbr, Gabriela Malczewskiego, który w 1802 roku wystąpił w roli świadka ślubu starszej córki Krzyżanowskich, Marianny, z Leonem Bielskim. Po śmierci Jakuba zarówno Krzyżanowscy, jak i Bielscy nie występują już w księgach brdowskich, co wskazywać może, że przenieśli się oni w inne miejsce (jak wiadomo, młodsza córka Justyna w 1806 roku mieszka już w Żelazowej Woli).

Piotr Mysłakowski, Andrzej Sikorski (styczeń 2006)

Bibliografia
Sikorski Andrzej, Mysłakowski Piotr, Rodzina matki Chopina. Mity i rzeczywistość, Warszawa 2000. Mysłakowski Piotr, Sikorski Andrzej, Chopinowie. Krąg rodzinno-towarzyski, Warszawa 2005.

 

Wg kategorii: