ŻYCIE CHOPINA ŻYCIE CHOPINA

Rok Rok 1809

Rok 1809

Argumenty za rokiem 1809 są następujące:

1. Nie można wykluczyć, że Józef Sikorski podał omyłkowo złą datę roczną (1809), a Karasowski i Kolberg mechanicznie ją od niego przepisali; wydaje się to jednak mało prawdopodobne: przecież gdyby w obiegu naukowym była zła data, to Justyna Chopinowa lub jej córka Izabela Barcińska na pewno skłoniłyby kolejnych autorów, zbierających od nich materiały, do wprowadzenia korekty roku.

2. Fryderyk Skarbek mógł być ojcem chrzestnym Fryderyka Chopina jedynie w 1809 r., bowiem jesienią tegoż roku wyjechał na studia do Paryża.[1] Gdyby zaś Skarbek miał być ojcem chrzestnym w 1810 r., za pośrednictwem Franciszka Grembeckiego, to w akcie chrztu, zgodnie ze zwyczajem, powinna znaleźć się o tym stosowna adnotacja. Pogodzić tę sprzeczność dałoby się przyjmując, że Fryderyk Chopin urodził się w 1809 r., że młody Skarbek, wraz z matką, uczestniczył w domowym chrzcie „z wody” i że taką tradycję pielęgnowała rodzina Chopinów, szczególnie, gdy w latach późniejszych Skarbek stał się wybitną osobą publiczną.

3. Odległość w czasie między chrztem z wody a dopełnieniem tego sakramentu nie była prawnie ustalona. Analiza XVIII- i XIX-wiecznych metryk z obszaru Wie1kopolski[2] pozwala na stwierdzenie, że okres ten trwał od kilku dni do ponad 50 lat (!); najczęściej był to okres jednego miesiąca oraz 1–2 lat. Odbycie samej ceremonii było bowiem związane z życiem towarzyskim (wizyta osób, które nadawały się na rodziców chrzestnych) albo z potrzebą uzyskania innych sakramentów (na przykład ślub).

4. Pomyłka w dacie urodzenia dziecka (22 lutego zamiast 1 marca) jest znacznie bardziej możliwa, o ile chrzest i zgłoszenie urodzin odbyły się przeszło rok później. Jeśli odbyły się one jedynie w niecałe dwa miesiące później, to możliwość pomyłki jest raczej mało prawdopodobna.

5. Pobyt Chopinów w Żelazowej Woli na wiosnę 1809 r. jest możliwy, choć słabiej udokumentowany. W rozważaniach na temat okoliczności urodzin Fryderyka nie należy jednak zapominać o wypadkach historycznych rozgrywających się w najbliższym sąsiedztwie interesujących nas terenów (Sochaczew, Warszawa). Losy rodzin Skarbków i Chopinów były bezpośrednio zależne od dramatycznych wydarzeń tego okresu. Przypomnijmy, co pisze Fryderyk Skarbek o latach 1808–1810 [3]. W połowie roku 1808 składa on końcowy egzamin w Liceum Warszawskim. Matka zamierza wysłać go na dalsze studia do Getyngi, ale kłopoty finansowe nie pozwalają zrealizować tego planu i zmuszają „cały dom” do powrotu na wieś, tj. do Żelazowej Woli (powyżej zakładaliśmy, że Chopinowie towarzyszyli Skarbkom zarówno w Warszawie, jak i w Żelazowej Woli). Na wiosnę 1809 r. (15 kwietnia) wybucha wojna polsko-austriacka. Skarbek słyszy ponoć daleki odgłos armat spod Raszyna (19 kwietnia). Kolejno następują: 21 kwietnia ewakuacja wojsk polskich z Warszawy i wycofanie ich do Modlina i Serocka; 3 maja nieudana próba przeprawy Austriaków przez Wisłę między Płockiem a Modlinem; nieudana próba zdobycia Torunia; Austriacy zakładają wielki obóz pod Sochaczewem; następnie wojna przenosi się do Galicji; 15 lipca książę Poniatowski zdobywa Kraków; 14 października zostaje podpisany traktat w Schonbrunn, kończący wojnę. Wypadki te skrótowo wspomina Skarbek, do swego wyjazdu do Paryża (jesień 1809 r.) przebywający wraz rodziną na wsi. Jak toczyły się równoległe losy Chopinów? Możliwości jest kilka, jednak trzeba mieć na uwadze, że podróżowanie przez sam środek terenu działań wojennych było raczej nie do pomyślenia. Albo więc Chopinowie spędzili czas wojny wraz ze Skarbkami w Żelazowej Woli (i obie roczne daty urodzenia są dopuszczalne), albo przyjechali tam dopiero zimą 1809/1810 roku (a przynajmniej Justyna).

Czy więc rodzina Chopinów towarzyszyła „całemu domowi Skarbków” w przeprowadzce na wieś? Prawdopodobnie tak: przecież młodsi Skarbkowie, Teodor (ur. 1795) i Michał (ur. 1796), mogli dalej wymagać opieki nauczyciela. Tłumaczyć to może fakt, że kolejne dziecko Chopinów, Fryderyk, urodziło się właśnie tutaj, w Żelazowej Woli (oficjalnie: 22 lutego 1810), jednak nie jest to do końca udowodnione, gdyż równie dobrze Chopinowie mogli pozostać w Warszawie, już „na swoim”, młodzi Skarbkowie mogli uczyć się w jednej z warszawskich szkól, zaś Frycek mógł przyjść na świat w czasie wizyty Justyny u pani Skarbkowej. Mogło się to zdarzyć nawet pod nieobecność Mikołaja – co z kolei może tłumaczyć zamieszanie związane z datami urodzin Frycka: 22 lutego czy 1 marca (a nawet 2 marca). Jeśli dziecko urodziło się przedwcześnie, to ojciec, zawiadomiony po fakcie, przybył z Warszawy i z opóźnieniem (23 kwietnia 1810 r.) zgłosił dziecko do ksiąg stanu cywilnego, deklarując datę 22 lutego tegoż roku. Fakt określenia dworu w Żelazowej Woli jako „domu”, tj. miejsca zamieszkania Mikołaja, nie wyklucza jego pobytu w Warszawie: od lat, jako zatrudniony u hrabiny, przenosił się wraz z nią i jej domem, zaś Żelazowa Wola była główną siedzibą Ludwiki hr. Skarbkowej i jej otoczenia.

6. Pewien niemiecki autor, wspomniany bez nazwiska przez Hedleya[4] wysuwał przypuszczenie, że Mikołaj Chopin, chcąc uniknąć kary za niezgłoszenie urodzin dziecka w przepisanym terminie, rozmyślnie podał rok 1810 zamiast rzeczywistej daty o cały rok wcześniejszej, to jest 1 marca 1809 r., by zmniejszyć opóźnienie! To bardzo istotny argument, gdyż w każdym przypadku Mikołaj naruszył obowiązujące prawo cywilne. Wprowadzony 22 lipca 1807 roku Kodeks Napoleona wyraźnie zobowiązywał ojca dziecka do zarejestrowania go w księgach stanu cywilnego nie później niż na trzeci dzień po urodzeniu (art. 55 rozdziału o aktach stanu cywilnego).[5] Brzmienie artykułu 57 („W akcie urodzenia wymieniony będzie dzień, godzina i miejsce urodzenia, płeć dziecięcia, imiona mu dane [podkr. aut.] oraz przezwisko, professya i zamieszkanie Rodziców iego i świadków”) może wskazywać, że najpierw odbywała się ceremonia chrztu, połączona z nadaniem imion (w tamtych czasach nadawane imiona były prawie wyłącznie imionami świętych), następnie zaś spisanie aktu cywilnego. Niedopełnienie tego obowiązku w terminie może świadczyć, że Mikołaj nie był obecny przy narodzinach syna i pozwala przypuszczać, że skoro i tak nastąpiło złamanie przepisu (a chrzest się odbył, chociaż „z wody”), to termin rzeczywistego okazania dziecka do aktu cywilnego nie grał już większej roli. Taka sytuacja dopuszcza obie daty roczne.

7. Zauważmy, że Karasowski podaje także daty związane z innymi członkami rodziny Chopinów: urodzin (6 kwietnia 1807 r.) i zgonu (29 października 1855 r.) Ludwiki czy zgonu Emilii (10 kwietnia 1827 r.) [6] i w datach nie ma błędów – dlaczego więc miałby popeł­nić błąd przy najważniejszej osobie? Co więcej, Karasowski wspominając tę datę pisał: „Fryderyk Chopin urodził się w Żelazowej Woli, wiosce o sześć mil od Warszawy odległej, nie w roku 1810 jak to wielu mniema i jak mylnie na grobowym pomniku Père la chaise w Paryżu wyrażono, lecz w 1809 1 marca.” Pomijając fakt, że żadna data urodzenia nie figuruje na wspomnianym pomniku, zauważmy, że autor tych słów wiedział jednak o funkcjonującej już dacie 1810 r., ale mimo to obstawał przy roku 1809.

8. Oskar Kolberg, w końcu dość blisko związany z Chopinami, podaje bardzo dokładnie okoliczności urodzenia Fryderyka: noc z 1 na 2 marca. Taka wiadomość mogła pochodzić od samej Justyny (zmarłej tuż przed ukazaniem się biogramu autorstwa Kolberga), ewentualnie od Izabeli Barcińskiej (ta hipoteza, jak sądzimy, jest znacznie mniej prawdopodobna). W tej sytuacji trudno sobie wyobrazić, że Kolberg pomylił akurat rok urodzenia. Co więcej, data ta jest dokładniejszą wersją i dlatego z pewnością pochodzi z innego wywiadu rodzinnego niż dane Sikorskiego i Karasowskiego.

9. Zegarek, który Fryderyk otrzymał w 1820 r., świadczyć miał za rokiem 1810, jednak argument ten jest dość słaby, gdyż obliczenia roku urodzenia na podstawie wieku danej osoby zwykle prowadzą do mniejszych lub większych błędów. Zauważmy także, że wygrawerowana na zegarku data dotyczy momentu, gdy Fryderyk miał by ukończone 9 a nie 10 lat (3 stycznia 1820), a zwyczajowo, także w języku francuskim, osoba dziesięcioletnia („âgé de 10 ans”) to osoba, która obchodziła już swoje dziesiąte urodziny. Oczywiście, w tej konkretnej sytuacji małego dziecka, argument ten nie ma rangi dowodu, ale mocno wskazuje na rok 1809. Nic można też wykluczyć hipotezy, że Fryderyk właśnie z tej inskrypcji czerpał przekonanie o tym, że urodził się w roku 1810, który podał w liście do Towarzystwa Historyczno-Literackiego (datę dzienną znał choćby z życzeń urodzinowych).

10. W okresie od sierpnia 1808 do grudnia 1809 r. w parafii brochowskiej, a więc przez prawie półtora roku nic prowadzono zapisów metrykalnych, na co dotychczasowi badacze nie zwrócili uwagi. Dotyczy to księgi kościelnej (chrzty, śluby i zgony), w której nume­racja kart jest ciągła i prawidłowa, co wskazuje na to, że nikt nie usuwał wpisów z tego okresu. Tymczasem w księ­gach stanu cywilnego gminy brochow­skiej przez cały ten czas wpisy były prowadzone. W roku 1809 obowiązki urzędnika stanu cywilnego gminy Brochów pełnił, jak wspomniano wyżej, proboszcz brochowski, Leon Porzycki[7], a od stycznia 1810 r. proboszcz z Kam­pinosu, Jakub Żegocki. Do połowy kwietnia 1810 r. był on także komendariuszem brochowskim. Dlaczego więc brak aktów kościelnych, zwłaszcza dla 1809 r., kiedy proboszcz był na miejscu? Możliwe jest tu wytłumaczenie, że ksiądz Porzycki, a następnie może także ksiądz Żegocki, sporządzali notatki na temat udzielonych sakramentów, by później wpisać je w księgę. Z jakichś powodów nie dokonali jed­nak tej ostatecznej czynności; być może notatki zaginęły lub nie zwrócił ich do Brochowa ksiądz Żegocki.[8] Dopiero od stycznia 1810 r. sakramentów w parafii brochowskiej zaczął udzielać wikariusz Józef Morawski, a w połowie kwietnia 1810 r. pojawił się nowy proboszcz, ksiądz Jan Duchnowski.[9] Co ciekawe, przez pierwsze cztery miesiące ks. Duchnowski pełnił tylko rolę urzędnika stanu cywilnego, a w ogóle nie udzielał sakramentów (robił to w dalszym ciągu wikariusz Józef Morawski).[10] Pierwszy w ogóle wpis księdza Duchnowskiego do ksiąg cywilnych występuje pod datą 19 kwietnia, a więc zaledwie na cztery dni przed spisaniem aktu Chopina, co wyraźnie świadczy, że był on osobą najzupełniej obcą dla środowiska Skarbków i Chopinów.

11. Nie przesądzając niczego, należałoby dodać drobny, acz wcale niebagatelny aspekt sprawy, dotąd pomijany: pierwsze lata każdego małżeństwa - przynajmniej w tamtych czasach, gdy o planowaniu rodziny nikt nie miał większego pojęcia – były zazwyczaj latami najbardziej płodnymi. Potwierdzają to obserwacje większości rodzin tamtych warstw i tamtych czasów. Z tego punktu widzenia budzi pewne zdziwienie, że po pierwszym dziecku (1807 r.) następuje w rodzinie Chopinów trzyletnia przerwa (do 1810 r.), następne zaś dzieci rodzą się już co rok (Izabela 1811 r., Emilia 1812 r.). Z tego punktu widzenia rok 1809 jako rok urodzin Fryderyka byłby bardziej zrozumiały. Statystyka urodzin w Warszawie w końcu XVIII w. wskazuje, że odstępy intergenetyczne to 15 miesięcy między ślubem a narodzinami pierwszego dziecka, następnie zaś po mniej więcej dwa lata między pierwszymi a drugim oraz drugim a trzecim.[11]

12. Pierwotna tablica w kościele św. Krzyża w Warszawie zawierała datę 2 marca 1809 r., ponieważ powstawała ona przy współpracy rodziny Fryderyka (zwłaszcza jego siostrzeńca Antoniego Jędrzejewicza), należy przypuszczać, że została w niej utrwalona data pochodząca właśnie z tradycji rodzinnej. I rzeczywiście jest to ta sama, co u Sikorskiego, Kolberga i Karasowskiego.

* * *

Podsumowując powyższe rozważania należy stwierdzić, że data dzienna urodzin Fryderyka Chopina to niemal z pewnością 1 marca, a dokładniej noc z 1 na 2 marca, gdyż przekaz rodzinny i informacje podane wielokrotnie przez osoby najbliższe Chopinowi wydają się dużo bardziej wiarygodne niż zapis w księgach, wokół których istnieje zbyt wiele niejasnych okoliczności.

Data roczna jest bardziej dyskusyjna, ale trzeba tu podkreślić, że rok 1809 jest co najmniej tak samo prawdopodobny jak 1810. Rok 1809 jest nawet bardziej prawdopodobny. Wygląda jednak na to, że musimy pozostać w sferze hipotez, gdyż szansa na odnalezienie nowych źródeł, które wyjaśniłyby te wszystkie wątpliwości, jest raczej znikoma.


[1] Polski Słownik Biograficzny, t. XXXVIII, Warszawa-Kraków 1997-1998, s. 8-13 (biogram F. Skarbka autorstwa K. Bartoszyńskiego i S. Kieniewicza). F. Skarbek, Pamiętniki..., s. 33.

[2] Teki Dworzaczka, CD-ROM v. 1.2.0. Materiały historyczno-genealogiczne do dziejów szlachty wielkopolskiej XV-XX w., Kórnik-Poznań 1997.

[3] F. Skarbek, Pamiętniki, s. 28-33.

[4] A. Hedley, Chopin, Łódź 1947, s. 13.

[5] Kodex Napoleona Xięstwu Warszawskiemu Artykułem 69-tym Ustawy Konstytucyjnej Roku 1807 dnia 22 lipca za Prawo Cywilne podany, Warszawa 1810. W 1825 r. termin ten wydłużono do ośmiu dni. Wszelkie uchybienia wobec przepisów nakładały poważne kary pieniężne na urzędnika stanu cywilnego (tj. proboszcza).

[6] M. Karasowski, Fryderyk Chopin, t. 1, s. 19-20.

[7] Księga urodzeń, ślubów, zgonów par. Brochów nr 2 (zatytułowana „Urodzenia 1808”). Jest to prawdopodobnie brudnopis księgi stanu cywilnego, obejmujący lata 1808-1809. Ostatni wpis ks. L. Porzyckiego to 18 listopada 1809.

[8] Ksiądz Jakub Żegocki, kanonik inflancki i dziekan sochaczewski, urodzony ok. 1757, od 1781 r. proboszcz w Kampinosie, zmarł tamże 8 maja 1810 r.; Archiwum parafii w Kampinosie, Księga zgonów 1800-1823, s. 15. W archiwum parafialnym w Kampinosie brak, niestety, notatek czy brulionów księdza Żegockiego. Księgi metrykalne Kampinosu z tego okresu także nie zawierają żadnych wpisów dotyczących miejscowości z parafii brochowskiej.

[9] Ksiądz Jan Duchnowski, proboszcz brochowski i kanonik honorowy łęczycki, urodził się około 1766 r. na Warmii, a zmarł 24 lutego 1822 r. w Brochowie; Archiwum parafii w Brochowie, Księga zgonów 1822, k. 66v-67, wpis 10.

[10] Kuria Metropolitalna Warszawska, Liber Baptizatorum parafii Brochów 1802-1821 oraz Akta stanu cywilnego gminy brochowskiej 1810, k.5v, 52v, 67v-68, 108v, 109.

[11] C. Kuklo, Rodzina w osiemnastowiecznej Warszawie, Białystok 1991, s. 211-218.