Listy Chopina Listy Chopina

Edward Wolff do Józefa Nowakowskiego w Warszawie

Wiedeń, 8 Augusta 1835

Nadawca: Wolff Edward (Wiedeń)

Adresat: Nowakowski Józef (Warszawa)


[...]Chopin tutaj bardzo jest już znany i lubiony. Nb. Field jest tutaj, a poznanie było konieczne. Byłem u Graffa, jak zwykle, i grałem mój Koncert: wtem wchodzi Field, ja zaraz domyśliłem się, że to on jest, bo mi Graff powiedział, że go co chwila oczekuje. Ma się rozumieć, żem zaraz wstał, ale on prosił, żeby mu grać; ma się rozumieć, nie chciałem grać i wyekskuzowałem się, bo chciałem usłyszeć jego najpierw; on też zaczął grać. Chopin i ty macie rację, że gra jak jakiś początkujący; żadnej biegłości, żadnej elegancji i żadnych trudności nie jest w stanie wygrać, jednym słowem, nędzny gracz. Ale i on ma swoje zalety; równa niemiecka gra, wolna, eins, zwei, drei; tryle wolne, ale zawsze czteroma palcami. Grał b Koncert, grał czysto, pewno i równo. Oto masz Fielda i nie dziw, że się nigdzie nie podobał. Bardzo wymyśla na Paryż i Włochy. Chopina, Kalkbrennera, Moschelesa, a osobliwie Hummla chwali, a Herza i Liszta ogromnie gani. Dzisiaj daje koncert w teatrze, a ja jestem u niego dzisiaj na obiedzie. Bardzo grzeczny i poczciwy człowiek. Na koniec prosił mię, żebym mu co zagrał. Trochem się ośmielił; wypaliłem mu Allegro i Rondo, którem tutaj zrobił i skończył. Bardzo mu się podobało, a na koniec zagrałem mu Etiudy Chopina i moje Mazury. Powiedział mi po francusku: „Ta młodzież to prawdziwie diabelska jest." Pasaże z Ronda musiałem mu kilka razy grać. Kilka mazurków à la Chopinowskich zrobiłem, ale coraz większe dziwaki [...]

Nadawca Adresat