Listy Chopina Listy Chopina

Astolf de Custine do Fr. Chopina w Paryżu

[Paryż, 4 marca 1835]

Nadawca: De Custine Astolf (Paryż)

Adresat: Fryderyk Chopin (Paryż)


Drogi Chopinet. Przyrzekł mi to Pan kiedyś i ja pragnąłbym bardzo, by Pan przyszedł do mnie na obiad o 6 godzinie, od jutra, czyli od czwartku, za tydzień; a więc w pierwszy czwartek wielkiego postu. Mam odczytać Wiktorowi Hugo i Lamartine'owi coś nie coś z mojej podróży; będzie jeszcze kilka osób, razem 10 do 12, a jeśli Pan zechce mnie wysłuchać — z warunkiem, że pod koniec wieczoru i ja będę mógł z kolei Pana usłyszeć — będę bardzo szczęśliwy, gdyż jestem niepocieszony, że choć wciąż myślę o Panu i pragnę tego, nigdy jeszcze nie miałem sposobności usłyszenia Go. Ta lektura zainteresuje Pana być może mniej niż poprzednio, chociaż temat jest piękny; znalazłem w Berlinie korespondencję dyplomatyczną mego ojca z r. 1792, przy sposobności opowiadam o jego śmierci i przytaczam zadziwiające fakty z życia mojej matki. Mam nadzieję, że nic nie stanie Panu na przeszkodzie, by znaleźć się w gronie życzliwych słuchaczy; należy Pan do przyjaciół, których się kocha, proszę to sobie zapamiętać. Do widzenia, proszę, niech Pan mi odpowie „tak" lub „nie", bym wiedział, na co liczyć. Wyrazy przyjaźni takiej, jaką się darzy przyjaciół, których się kocha. A. de Custine. Środa wieczór


Oryginał:
Cher Chopinet, Vous m'avez promis un jour; je voudrais que vous vinssiez dîner à 6 heures de demain, jeudi en huit; c'est-à-dire le premier jeudi de Carême. Je dois lire ce soir-là quelque chose de mon voyage, à Victor Hugo et à Lamartine; il y aura aussi quelques autres personnes, en tout 10 ou 12, et si vous voulez m'écouter, à condition de me rendre la pareille à la fin de la soirée. Vous me rendrez bien heureux car je ne me console pas de vous désirer, de penser à vous sans cesse, et de ne jamais vous entendre. Cette lecture vous intéressera peut-être moins que la première; cependant c'est un beau sujet; j'ai trouvé à Berlin la correspondance diplomatique de mon père en 1792 et à ce propos je raconte sa mort, et des traits admirables de la vie de ma mère. J'espère que rien ne vous empêchera de faire partie de cet auditoire d'amis; vous qui êtes un ami qu'on-aime, notez ce point. Adieu, faites-moi dire oui ou non, mais que je sache sur quoi compter. Mille amitiés, de celles qu'on a pour les amis qu'on aime. A. de Custine. Ce mercredi soir
Nadawca Adresat