Gatunki Gatunki

Sonata

Pierwsza część Sonaty b-moll jest dla mnie potęgą - jak rzeźba w skale. To się daje porównać chyba tylko z pierwszą częścią V Symfonii Beethovena. Ten fragment dzieła Chopina jest - w moim przekonaniu - równy  najwyższym wzlotom, jakie osiągnęli tacy kompozytorzy jak Beethoven.
(Lutosławski)

Sonaty Chopina zajmują w historii muzyki XIX wieku miejsce wyjątkowe pośród najwspanialszych dzieł Beethovena, Schuberta, Liszta i Brahmsa. Chopin skomponował cztery sonaty. Są to, w kolejności powstania:

Jak widać z powyższego zestawienia sonaty Chopina nie stanowią zjawiska jednorodnego ani pod względem okresu powstania czy publikacji, ani nawet obsady (3 sonaty fortepianowe, jedna na fortepian i wiolonczelę). Obok Sonaty c-moll op. 4, utworu bardzo wczesnego, mamy tu Sonatę g-moll op. 65, a więc dzieło zamykające twórczość kompozytora. Komentatorzy podkreślają w związku z tym nierówną wartość sonat: wybitność, wręcz genialność sonat b-moll i h-moll, niezwykłość Sonaty g-moll jako utworu ostatniego z opusowanych przez Chopina i zapowiadającego nowy styl, wreszcie szkolny jedynie charakter Sonaty c-moll.

Mimo tej różnorodności natrafiamy także na cechę wspólną. Jest nią zakorzenienie tych dzieł w klasycznej tradycji sonaty jako utworu cyklicznego (czteroczęściowego, jak w wielu sonatach fortepianowych Beethovena). Te klasyczne ramy Chopin potrafił wypełnić treścią całkowicie nową, tworząc arcydzieła sonaty romantycznej.

Sonata c-moll op. 4 pochodzi z okresu studiów kompozytorskich w Warszawie w Szkole Głównej Muzyki u Józefa Elsnera, któremu została zadedykowana. Ten młodzieńczy utwór, nie pozbawiony cech "kompozycji szkolnej", nie wytrzymuje porównania z dojrzałymi dziełami Chopina i jest niezmiernie rzadko wykonywany. Wielbiciele muzyki Chopina z zaskoczeniem odkrywają w nim menueta (cz. II), jakże nietypowego dla autora ballad  i mazurków, a także niezwykłe metrum 5/4 w części III (Larghetto).

Dopiero po z górą dziesięciu latach, niedługo po powrocie z podróży na Majorkę artysta tworzy Sonatę b-moll op. 35, jedno ze swoich szczytowych dzieł. Wiadomo, że jako pierwszy powstał słynny Marsz żałobny, który zadecydował o wyrazie całej kompozycji. Często porównuje się Sonatę b-moll do wielkiego dramatu, prowadzącego do tragicznego rozwiązania w Marszu żałobnym (cz. III), po którym następuje jedynie "niedługi finałek" (Chopin). Siła ekspresji poszczególnych części - aktów tego dramatu, a raczej tragedii, jest tytaniczna. Po burzliwej części pierwszej Grave-Doppio movimento (z wyraźnym konfliktem dwóch tematów i porywającym przetworzeniem) pojawia się Scherzo, będące kontynuacją dramatu, po czym rozpoczyna się Marsz żałobny. Po nim - krótki, zagadkowy epilog (Presto).

Sonata h-moll op. 58 to kolejne arcydzieło - synteza późnego okresu twórczości. Jakże inna od poprzedniej. Bardziej epicka niż dramatyczna, pełna refleksyjności i intelektualnego dystansu, zmierzająca do afirmacji świata w części czwartej, finałowej. Słyszymy w niej echa innych gatunków: część II to pogodne Scherzo, następna (Largo) wydaje się nokturnem wpisanym   w sonatę. Nie brak opinii, że jest to największe, najgłębsze z dzieł Chopina.

Sonata g-moll na fortepian i wiolonczelę op. 65 to najpóźniejsza z sonat i jednocześnie "opus ostatnie". Szeroko rozbudowane dzieło składa się z czterech części, powiązanych motywicznie. Wyjątkowa wartość utworu polega na wyraźnym świadectwie poszukiwania przez Chopina nowej drogi twórczej, nowego stylu, którego niestety nie dane już było kompozytorowi kontynuować.

Artur Bielecki

 
Kompozycje: