KOMPOZYCJE kompozycje

 

Chronologicznie pierwszego ze swoich impromptus Chopin nie przeznaczył do wydania. Pojawiło się przypuszczenie, iż powodem niewydania było stwierdzenie – przypadkowego zapewne – podobieństwa do Impromptu Es–dur Ignacego Moschelesa. Zaś Artur Rubinstein, który stał się właścicielem jednego z rękopisów, przypuszcza, że utwór został dobrze sprzedany wielkiej damie (była nią baronowa d’Este), która chciała go po prostu mieć na wyłączną własność. Tak czy inaczej, Impromptu cis–moll pozostało w tece i miał je wraz z resztą ineditów strawić ogień.

Utwór ma kształt miniatury repryzowej, stanowiącej jak gdyby odwrócenie formy częstej w nokturnach. W impromptu części skrajne zostają opanowane przez wzmożony ruch, podczas gdy właśnie część środkowa przynosi marzycielskie uspokojenie. Znał już ten kształt Schubert; Chopin przejął go i wykorzystał także w swych trzech późniejszych impromptus, utrwalając ów wzorzec w sposób daleki od schematyzmu. W pierwszym impromptu jednak nie zdołał pewnego schematyzmu formy uniknąć. Lecz wniósł pewne novum dotyczące faktury: kazał każdej z rąk grać w innym metrum: prawej w parzystym, lewej w nieparzystym. Stąd części skrajne, utrzymane w tempie allegro agitato, przyjęły wygląd niemal etiudy [t. 5–12]. Część środkowa przynosi muzykę typową dla wolnych części nokturnu. Płynie w tempie moderato cantabile, snując sotto voce melodię w Des–dur, wracającą parokrotnie – jakby niemogącą znaleźć wyjścia z labiryntu. Akompaniament – biegnący równymi trójkami – zbiega się z nią lub nonszalancko rozmija [t. 43–50]. W rękach mistrza – jak to zauważył Huneker - może stać się czarujące...

Autor: Mieczysław Tomaszewski
Cykl audycji "Fryderyka Chopina Dzieła Wszystkie"
Polskie Radio II


 
Opus

The Real Chopin »

Kevin Kenner

Fantaisie-Impromptu cis-moll [op. 66]
 
Galeria »
 
mini