KOMPOZYCJE kompozycje

Andante spianato i Wielki Polonez Es-dur incypit

Gatunek: Utwory orkiestrowe

Tonacja: Es-dur

Opus lub numer Wydania Narodowego: op. 22

Data powstania: 1830-1836

Wg Paderewskiego: part.: XXI, wyc. fort.: XV

Wg Turło: 149

Obsada: fortepian

Utwór dedykowany:

Frances Sarah d'Est

 

Dopiero w roku 1834 lub 1835, w Paryżu, dokomponował Chopin introdukcję, oddaną fortepianowi solo. Niektórym komentatorom dzieła wydaje się, że obie te części – introdukcja nazwana Andante spianato i sam Polonez – nie przystają do siebie, gdyż są nazbyt odmienne. Jednak wydaje się, iż właśnie ów diametralny kontrast zdaje się obie te części łączyć.

Andante spianato ma charakter nokturnu, a zarazem także kołysanki. Tworzy nastrój oniryczny, z którego wyzwolą słuchacza dopiero fanfary rogów zapowiadające poloneza. Spianato znaczy równo, bez kontrastów, bez wszelkiego wzburzenia i niepokoju. Interpretatorom przychodzi więc na myśl nastrój pogodnej nocy księżycowej, pejzaż jakiejś zwierciadlanej tafli jeziora, nawet śpiew syren na lekko rozkołysanych falach, pogrążenie w stanie niezmiennie trwającej medytacji. Snująca się bez końca arabeska fortepianu ponad nokturnowym akompaniamentem wygasa. Pojawia się muzyka nowa, odmienna, choć także ściszona: pieśniowo śpiewna i lekko utaneczniona, a przede wszystkim skupiona i prosta, grana semplice i zupełnie bez pedału. Potem następuje zatrzymanie na fermatach i powrót do muzyki przerwanego nokturnu. Ale i ona wygasa, by na moment głos oddać na nowo skupionym akordom owego semplice, teraz zastygłym w oczekującym bezruchu.

Dramaturgia utworu – jako całości – jest prosta: trzeba było wprowadzić słuchacza w trans magią muzyki z pogranicza snu i jawy, by móc go brzmieniem orkiestrowego tutti i rytmami poloneza zbudzić do nowego życia.

To, co się dzieje w utworze wraz z wejściem tematu poloneza, określano w dziejach jego recepcji w sposób rozmaity, ale zawsze pełen określonego podziwu. Dla Jana Kleczyńskiego jest to „prawdziwy fajerwerk cudnych pasaży i śmiałych zwrotów”, dla Zdzisława Jachimeckiego „cudownie mieniąca się gra świateł i barw”, dla Tadeusza Zielińskiego „bogactwo i przepych dźwiękowych deseni”.

Kształt formalny Poloneza nie jest łatwy do określenia, bo wynika z połączenia dwu zasad: refrenowości charakterystycznej dla ronda i repryzowości właściwej dla tańca z triem. Tyle że temat refrenu podlega wariacyjnym odmianom, a trio tańca prezentuje całą grupę tematów. Co do faktury, zaistniały dwie wersje utworu: pierwotna z subtelnym towarzyszeniem prawie nieobecnej orkiestry i druga na fortepian solo.

Główny temat Poloneza łączy polot i rozmach, brawurę i elegancję – wszystkie te cechy, które charakteryzują taniec w stylu brillant. Ów temat wstępny (i główny) zostaje od razu rozwinięty przez nasycony dźwięcznością i oddany już czystej grze temat dopełniający.

Przy powrocie – ów główny, wyraziście polonezowy temat przybiera charakter bliski nokturnowi. Jego melodia zaczyna gubić się i rozpływać w zachwycających fioriturach.

W funkcji epizodów pojawią się trzy tematy, odmienne charakterem i ekspresją. Pierwszy, w Es–dur, wprowadza do utworu nagłe ożywienie: koronki melodycznych ornamentów i figuracji przerywa gestem podwójnych oktaw granych forterisoluto. Drugi z epizodów, w c–moll, przynosi nastrój lirycznego espressivo. Trzeci epizod, w B–dur, łańcuchami sekst i kwint wnosi łagodną dźwięczność, bliską efektom impresjonistycznym. Jak przystało na kompozycję w stylu brillant, nie mogło obyć się bez efektownej, pełnej blasku kody.

Powstał utwór w stylu wielkim, par excellence wirtuozowskim. I tak też został nazwany w momencie edycji: Grande Polonaise Brillante, précédée d’un Andante spianato. Dedykował go Chopin jednej ze swych ówczesnych arystokratycznych uczennic, baronowej d’Est. Wykonał go po raz pierwszy z powodzeniem w kwietniu roku 1835 w Sali Paryskiego Konserwatorium, na koncercie benefisowym słynnego ówczesnego dyrygenta paryskiego, François–Antoine’a Habenecka. Ale tak jak muzyka Poloneza Es–dur stanowiła ostatnie pożegnanie Chopina–kompozytora ze stylem czysto wirtuozowskim, tak ów koncert był ostatnim wielkim koncertem danym w Paryżu przez Chopina-wirtuoza. Jako pianista opuścił wielką koncertową estradę, jako kompozytor wszedł w fazę pełni i dojrzałości stylu własnego – tego, w którym pianistyczna wirtuozeria musiała stanąć na usługach określonej, nadrzędnej ekspresji.

Wielki Polonez BrillantEs–dur op. 22 poprzedzony Andante spianato – pozostał utworem wspaniałym w swoim gatunku. Zagrany z absolutną biegłością, subtelnością i wrażliwością na piękno dźwięku, potwierdzić może zachwyt Jana Kleczyńskiego, wyrażony zdaniem „Nie ma kompozycji nacechowanej większą elegancją, swobodą i świeżością”.

Autor: Mieczysław Tomaszewski
Cykl audycji "Fryderyka Chopina Dzieła Wszystkie"
Polskie Radio II


 
Opus

The Real Chopin »

Nelson Goerner, Frans Brüggen
Orkiestra XVIII wieku

Andante spianato i Wielki Polonez Es-dur op. 22
 
Galeria »
 
mini mini