KOMPOZYCJE kompozycje

Walc Es-dur incypit

Gatunek: Walc

Tonacja: Es-dur

Opus lub numer Wydania Narodowego: op. 18

Data powstania: 1833

Wg Paderewskiego: IX/1

Wg Turło: 207

Obsada: fortepian

Utwór dedykowany:

Laura Horsford

 

Walc Es–dur, wydany jako opus 18, nosi charakter do głębi paryski, nie wiedeński, nie przepełniony naddunajskim sentymentalizmem. Błyszczy wesołością wytwornego świata. Został napisany – pozornie – w formie polegającej na szeregowaniu serii tanecznych tematów – raz bliskich, kiedy indziej dziwiących się sobie. Zaś w gruncie rzeczy stanowi całość integralną, w której niespostrzeżenie jeden temat przechodzi w drugi, przemija i powraca budując dramaturgię w wielkim stylu. „Jest to obraz sali balowej – zauważa Huneker, natchniony w rytmie, kuszącym do tańca.”

Każdy z tanecznych tematów (jest ich razem siedem), wnosi odmienność melodycznego charakteru i choreicznego ruchu. Prym wodzi temat inicjalny w Es–dur, w sposób wyrazisty utrwalający obrotowe, walcowe pas [t. 5–16]. Za nim idzie temacik w As–dur, skoczny, scherzoidalny, pełniący funkcję przerywnika [t. 22–30]. Temat w Des–dur wprowadza pierwszy oddech, przejście z ruchu obrotowego na kołyszący, ze skoczności w śpiewność [t. 70–78]. Także i on otrzymał skoczne przeciwieństwo [t. 86–95]. Pojawia się nowy temat śpiewny – doprowadzając taniec do ekstatycznego uniesienia [t. 118–134]. Dopełnienie ma charakter najczystszego stylu brillant: skoczna melodia została obwieszona biżuterią przednutek [t. 136–144]. Na penultimie, czyli tuż przed końcem, rozbrzmiewa (w b–moll) otoczony sentymentalną mgiełką temat płynny i kołyszący się [t. 169–177]. Introdukcja do Walca Es–dur, zaledwie czterotaktowa i arcyprosta, sprowadzona dla poddania rytmu, nie zapowiadała takiego efektownie rozbudowanego finału, zarazem – stretty wcześniej zaprezentowanych tematów [t. 243–270].

Dedykantką Walca Es–dur, tego pierwszego z paryskich walców, została jedna z uczennic, panna Laura Horsford, siostra Emmy, której Chopin równocześnie dedykował inny utwór: Wariacje op. 12. Edycja, najsłuszniej, nosiła tytuł: Grande Valse Brillante, ten sam, który Tuwimowi podsunie pomysł niezapomnianej sceny w Kwiatach Polskich. Tyle że Walc Chopina obraca się w rytmie jak najdalszym od tego namiętnie–dramatycznego, w którym wirować będą „bohaterowie” Grande Valse Brillante Tuwima. Trafnie ujął rzecz Huneker, pisząc o paryskich walcach Chopina: „pomimo ich upajającej piękności – w tańcach tych wiele jest „dobrze wychowanej” rezerwy, dystansu”.

Recenzent „Gazette Musicale de Paris” streścił swój pogląd w zdaniu: „Walc ten jest brillant – w stopniu najwyższym z możliwych. Zasługuje na to, by znaleźć się wkrótce na tych fortepianach, których pulpity nie mają zwyczaju dźwigania muzyki poważnej”. Schumann poszedł krok dalej: „Powinien być tańczony co najmniej przez hrabiny...”

Autor: Mieczysław Tomaszewski
Cykl audycji "Fryderyka Chopina Dzieła Wszystkie"
Polskie Radio II


 
Opus

The Real Chopin »

Tatiana Shebanova

Walc Es-dur op. 18
 
Galeria »
 
mini