KOMPOZYCJE kompozycje

Fantazja A-dur na tematy polskie incypit

Gatunek: Utwory orkiestrowe

Tonacja: A-dur

Opus lub numer Wydania Narodowego: op. 13

Data powstania: 1828/1829

Wg Paderewskiego: part.: XXI wyc. fort.: XV

Wg Turło: 41

Obsada: fortepian z orkiestrą

Utwór dedykowany:

Johann Peter Pixis

 

Wielką Fantazję na tematy polskie skomponował Chopin najprawdopodobniej już w roku 1828, ale zaprezentował po raz pierwszy dopiero w roku 1830. Wydał ją zaś w roku 1833, więc w latach paryskich, jako Fantasie sur des Airs Nationaux Polonais czyli Fantazję na temat polskich pieśni narodowych na fortepian i orkiestrę. Maurycy Mochnacki w recenzji z pierwszego warszawskiego koncertu, określił utwór jako „potpourri ze śpiewów narodowych”, podkreślając „piękną prostotę rodzinnego pienia, jaką sobie Chopin przyswoił”.

Fantazja reprezentuje istotnie tę właśnie odmianę tego wielokształtnego gatunku, który w języku obiegowym obdarzano mianem potpourri – czyli luźnej wiązanki melodii o określonym, wspólnym charakterze. Chopin wybrał trzy melodie, przedstawił je na sposób wariacyjny i poprzedził introdukcją. Nie może tu jednak być mowy o zbytniej „luźności” formy utworu. Ma on swoją dramaturgię. Został skomponowany jako spójna całość. Każde przejście z tematu w temat dzieje się bez spadku napięcia. Rzec można, wprost przeciwnie: w sposób budzący zaciekawienie i oczekiwanie. W grę wchodzi tak antycypacja, jak i echo.

Trzy tematy dopełniają się tworząc całość istotnie „narodową”, „rodzimą”. Temat pierwszy poddany wariacjom przynosi melodię pieśni romansowej o Laurze i Filonie, drugi – melodię dumki przypisanej Kurpińskiemu, ale wskazującej na proweniencję ludową, wreszcie trzeci melodię tańca, kujawiaka, o niewątpliwie już ludowym charakterze.

Zgodnie z konwencją gatunku część główną utworu poprzedza introdukcja, która przebiega tu w tempie wolnym, Largo ma non troppo. Rzec można, że jest rodzajem nokturnu. Pierwszym z Chopinowskich nokturnów. Zapowiada nie tylko nokturny, na które trzeba będzie jeszcze ze dwa lata poczekać, ale także larghetta obu koncertów fortepianowych. Już tu pojawia się owo charakterystyczne snucie narracji na granicy snu i marzenia na jawie.

Temat pierwszy zaczerpnięty został z pieśni Już miesiąc zeszedł i zaprezentowany został przez fortepian śpiewnie, z przysługującą mu słodyczą (dolce) i prostotą (semplice). Arabeska melodii porusza się na tle nokturnowego, ostinatowego akompaniamentu i cichego szumu smyczków. Następują kolejne wariacje, które rozmieniają melodię pieśni na drobne. W drugiej wariacji wzmaga się ruch figuracji. Ostatnią opanowuje pianistyczne szaleństwo. Nie można zapominać, że i w tej kompozycji poddał się Chopin regułom stylu brillant. Uciszenie, oktawa rogów anonsująca nową fazę narracji: wchodzi temat drugi, ten zaczerpnięty z Kurpińskiego: dumka, reprezentująca folklor południa kraju - bardziej ukraiński niż krakowski. Niedawno okazało się, skąd pochodzi. Chopin zacytował tu dosłownie fragment utworu Karola Kurpińskiego będącego rodzajem melodramy – zatytułowanego Elegia na śmierć Tadeusza Kościuszki. Stąd oczywista stała się zmiana tonacji: z pogodnego A–dur Laury i Filona na zamyślone i zasmucone fis–moll. Melodii tej u Kurpińskiego towarzyszyły słowa autorstwa Kantorberego Tymowskiego: Smutek w każdej stanął chacie.
Uderzenie orkiestry i fortepianu con fuoco i con forza miało, być może, odwzorować nagłość wrażenia, jakie przyniosła Polakom wiadomość o śmierci Kościuszki. To co następuje dalej jest zamyślonym, pogrążonym w zadumie nokturnem. Zadziwia sposób, w jaki arcyprostą melodię dumki przekształcił Chopin w arcykunsztowną i ekspresywnie wyrazistą pieśń nocy. I znowu: szaleństwo figuracji, na koniec na moment uspokojone, by dać miejsce nowemu. Wchodzi kujawiak pełen wigoru, w niektórych momentach bliski oberkowi.

Zastanawiano się niegdyś, skąd wziął się u Chopina ten swojsko brzmiący temat. Czy sam go wymyślił, czy stanowi muzykę zasłyszaną? Wątpliwości rozwiązał niezastąpiony Oskar Kolberg: „Nie ma najmniejszej wątpliwości, że chodzi o motyw ludowy” – wyjaśniał niepewność monografisty, Maurycego Antoniego Szulca. Znakomity etnograf odsyłał Szulca nawet do jednego z tomów swego Ludu, w którym na określonej stronie zacytował pierwowzór Chopinowskiego kujawiaka. Znalazł go Kolberg w kujawskim Służewie. Jak kujawiak ten trafił do uszu Chopina? Kolberg stawia dwie hipotezy: albo Chopin sam go usłyszał u rodziny Wodzińskich w Służewie - jednak nic dotąd nie wiemy, by u nich bywał - albo też owego kujawiaka spod Służewa nucił Chopinowi jeden z młodych Wodzińskich.

Fantazja za tematy polskie należy do utworów koncertowych, nie może się więc obyć bez kody, która jest również pełna wigoru i upartości – jak sam kujawiak.

Warszawa słyszała Fantazję trzy razy. Po raz pierwszy w wielkim salonie Chopinów na Krakowskim Przedmieściu, w marcu roku 1830. Zespołem instrumentalistów dyrygował Kurpiński. Wśród słuchaczy sama elita – z Elsnerem na czele. Pojawiła się nawet pełna zachwytów i zachęty recenzja. Tego samego miesiąca wykonał Chopin swoje Potpuria na polskie tematy na wielkim koncercie w Teatrze Wielkim. Był nieco własnym wykonaniem rozczarowany. Miał do dyspozycji fortepian o nikłym dźwięku. Nawet Mochnacki zganił grę, nazbyt cichą. Błąd został naprawiony na ostatnim warszawskim koncercie Chopina, tym z 11 października tegoż roku, który odbył się na parę tygodni przed wybuchem Powstania, przy udziale około 700 słuchaczy.

O własnym występie na koncercie październikowym donosił Chopin tyle, iż „Po odprowadzeniu ze sceny Gładkowskiej wzięliśmy się do Potpurów na Księżyca co zeszedł itd. Tą razą i ja się rozumiałem i orkiestra się rozumiała i parter się poznał. Tą razą dopiero ostatni mazur (chodzi o kończącego Fantazję kujawiaka) wzbudził duże brawo, po którym wywoływano mnie – ani razu nie syknięto, a ja miałem czas 4 razy się ukłonić...” Sukces nie przyszedł bez powodu. Dyrygent - był nim Carlo Soliwa – potrafił doskonale poprowadzić orkiestrę. Zdaniem Chopina: „jak nigdy”. Zaś sam Chopin grał tym razem na innym, najlepszym z dostępnych w Warszawie, na wiedeńskim Streycherowskim fortepianie.

Autor: Mieczysław Tomaszewski
Cykl audycji "Fryderyka Chopina Dzieła Wszystkie"
Polskie Radio II


 
Opus

The Real Chopin »

Nelson Goerner, Frans Brüggen
Orkiestra XVIII wieku

Fantazja A-dur na tematy polskie op. 13
 
Galeria »
 
mini mini
mini mini