KOMPOZYCJE kompozycje

Introdukcja i Polonez C-dur na fort. i wioloncz. incypit

Gatunek: Muzyka kameralna

Tonacja: C-dur

Opus lub numer Wydania Narodowego: op. 3

Data powstania: Introdukcja: 1830, Polonez:1829

Wg Paderewskiego: XVI

Wg Turło: 148

Obsada: fortepian z wiolonczelą

Utwór dedykowany:

Joseph Merk

 

„Ostatni Twój list odebrałem w Antoninie, u Radziwiłła. Byłem tam tydzień, nie uwierzysz, jak u niego dobrze było. Ostatnią pocztą wróciłem i to ledwo com się wymówił od dłuższego pobytu. Byłbym tam siedział, dopóki by mię nie wypędzono, ale moje interesa, a szczególniej mój Koncert jeszcze nie skończony [pierwszy, w f–moll], a oczekujący z niecierpliwością ukończenia finału swojego, przynaglił mnie do opuszczenia tego raju”.

Chopin w Antoninie rano polował, w południe dawał lekcje księżniczce Wandzie i pozował do portretów księżniczce Elizie, potem słuchał fragmentów z Fausta, wieczorem popisywał się jako fortepianista i muzykował z księciem jako wiolonczelistą. Ale przy tym wszystkim i przede wszystkim – komponował. Wiadomo, że pracował nad Triem g–moll op. 8, które zostanie Antoniemu Radziwiłłowi dedykowane, a także nad Polonezem C–dur op. 3. „Napisałem u niego alla polacca z wiolonczelą” – pisał Chopin w dalszej części cytowanego już listu. Dalej następuje ten znany z licznych cytatów zwrot autoironiczny, nieco chyba przesadzony: „Nic nie ma, prócz błyskotek, do salonu dla dam”.

Już w Warszawie, w roku następnym, dopisze Chopin do Poloneza introdukcję, z myślą o warszawskim wiolonczeliście Józefie Kaczyńskim. („Próbowaliśmy i ujdzie...”). Rok później wyda utwór w Wiedniu, u Mechettiego, opatrując dedykacją dla znakomitego wiolonczelisty Józefa Merka. Może sam Chopin, a może wydawca zatytułował Poloneza C–dur Polonezem brillant, co zresztą idealnie oddaje styl owego utworu, całkowicie podporządkowanego regułom stylu brillant.

Mówiąc „nic prócz błyskotek” – Chopin oczywiście przesadził. Błyskotki są, i to liczne. Brillant – znaczy: z blaskiem. Lecz poza tym jest brawura, werwa i iście sarmacki, polonezowy rozmach, oraz niewątpliwe wyczucie ducha tańca. Tak właśnie tańczyło się go w Polsce, na wielkich balach. Lecz jest to oczywiście utwór do słuchania, nie do tańczenia. Ma kształt ronda. Temat główny, czyli refren, posiada wyrazistość aż nadmierną. Wpada w ucho tak łatwo, że niemal nazbyt łatwo. Każdy jego powrót (a wraca dwa razy) przynosi silny punkt oparcia. Za każdym razem pojawia się przy tym dwukrotnie: po raz pierwszy prezentuje go zamaszyście i con spirito („z duchem”) wiolonczela. A zaraz po tym temat główny odzywa  się w fortepianie: odmieniony, w stylu określonym przez Chopina jako elegantemente. Perlistej grze fortepianu towarzyszą pizzicata wiolonczeli.

Kupletów pojawia się parę, jedne bardziej, drugie mniej wyraziste. Każdy powrót refrenu musi być przyjmowany jako objawienie się tego, na co się czekało. Można powiedzieć, że kuplety przemykają mimochodem.
Pierwszy z nich łączy dolce wiolonczeli z brillante fortepianu. Następny z kupletów, winien być grany szczególnie wyraziście i śpiewnie. Chopin dookreślił go słowem cantabile. W dotychczasowych kupletach fortepian wiolonczeli towarzyszył. W następnym z nich gra główną rolę. I jeszcze kuplet ostatni. Zadziwiający, chciałoby się powiedzieć: wiolonczela gra swoje – fortepian zaś swoje. Wiolonczela prowadzi prostą, aż banalną melodyjkę, fortepian rozbrzmiewa pełnym szaleństwem figuracji. Jeśli, jak wyznał kompozytor, partia fortepianu pisana była z myślą o księżniczce Wandzie, to musiała ona dobrze panować nad klawiaturą. Wyraźnie z myślą o czysto pianistycznym, nawet impresjonistycznym efekcie wpisał Chopin w tekst Poloneza C–dur parę czarujących pięknem dźwięku, solowych cadenzy fortepianu.

Muzykę samego tańca poprzedził Chopin dokomponowaną później Introdukcją, która stwarza klimat oczekiwania. Można w niej wysłyszeć jedną z zapowiedzi muzyki Chopinowskich nokturnów i adagiów. Melodia, oddana wiolonczeli, snuje się tak, jak gdyby się nigdy nie miała skończyć.

Pisząc „napisałem u niego alla polacca z wiolonczelą” – nic nie wspomina Chopin o tym, czy choćby spróbował utwór z księciem Radziwiłłem przy wiolonczeli zagrać.

Autor: Mieczysław Tomaszewski
Cykl audycji "Fryderyka Chopina Dzieła Wszystkie"
Polskie Radio II


 
Opus

The Real Chopin »

Andrzej Bauer, Jakub Jakowicz, Jan Krzysztof Broja

Introdukcja i Polonez C-dur na fort. i wioloncz. op. 3
 
Galeria »
 
mini mini