KOMPOZYCJE kompozycje

Scherzo E-dur incypit

Gatunek: Scherzo

Tonacja: E-dur

Opus lub numer Wydania Narodowego: op. 54

Data powstania: 1842

Wg Paderewskiego: V/4

Wg Turło: 200

Obsada: fortepian

Źródła rękopiśmienne:

Scherzo E-dur; Autograf edycyjny

 

Niemal równolegle z ostatnią z ballad dojrzewała u Chopina koncepcją ostatniego ze scherz – Scherza E–dur. Tak jak i Ballada f–moll – swoją genezą sięga lata roku 1842, tak jak i ona – ukończone zostało podczas lata roku następnego i w tymże roku – wydane.

Romantyzm znał dwie twarze scherza jako gatunku: baśniową i demoniczną. Baśniowa czerpała inspiracje ze świata Snu nocy letniej, demoniczna – z nocnego sabatu czarownic.

Mendelssohna natchnął baśniowy nurt Szekspira. Wyobraźnia Berlioza podążała (w jego Symfonii Fantastycznej) śladem demonologicznych fantazji Goi i Füsslego. Chopina w sferze formy inspirował Beethoven, w sferze wyobraźni obie wspomniane tu romantyczne tendencje. Ale autor Scherz traktował je w sposób wyraziście odmienny od sposobu Mendelssohna czy Berlioza. I w tym gatunku nie ma mowy nawet o cieniu programu czy anegdoty. Natomiast obecne jest stężenie ogólnych kategorii ekspresywnych właściwych  scherzu jako gatunkowi. W trzech pierwszych do głosu dochodziły ekspresje bliskie demoniczności: wyraziste do krańcowości, ostre, nawet porażające, zaskakujące grą skrajnych kontrastów.

Scherzo E–dur jest inne. Bliższe baśniowej sferze wyobraźni, choć oczyszczonej z elfów i dziwożon. Jest jaśniejsze od tamtych, pisane cieńszym i lżejszym piórkiem. Chociaż i ono daje od czasu do czasu znać, że cień i strachy nocy istnieją [t.373–392]. Dwie kategorie ekspresji budują ten zachwycający niepokalanym pięknem brzmienia poemat pianistyczny: ekspresja gry i ekspresja miłości.

Partie ramowe scherza wypełnia nastrój gry, scherzowego rozigrania, jednak przebiegającego na granicy żartu i powagi, rozigrania, które jest pogonią nieustanną za czymś, co nieuchwytne, co pojawia się na moment i znika, by za chwilę pojawić się w innej przestrzeni tonalnej. Partię centralną Scherza E–dur (lento, a dalej: sostenuto), miejsce dawnego tria, wypełnia muzyka zamyślona, zapatrzona w dalekie horyzonty, brzmiąca jak ekspresja miłości czystej a żarliwej. Taka muzyka, którą Norwid nazwał „kształtem miłości” [t.(389)393–422]. Jej piękno jeszcze bardziej rozkwitnie w chwili, gdy wątek samotnej melodii jednogłosowej przejdzie w nabrzmiały emocją dwugłos, dźwięczący szeregiem zgodnych tercji i sekst [t.432–447].

Henryk Heine, poeta zapatrzony w Chopina, zastanawiał się w jednym ze swych słynnych listów z Paryża: „Cóż to jest – muzyka?” by odpowiedzieć: „Ona jest cudem. Stoi między myślami a zjawiskiem, jako poetycka pośredniczka między duchem a materią. Jest z obu spokrewniona, a wszakże różna od obu: jest duchem, który wymaga miary czasu; jest materią, lecz materią, która może obejść się bez przestrzeni”.

Autor: Mieczysław Tomaszewski
Cykl audycji "Fryderyka Chopina Dzieła Wszystkie"
Polskie Radio II


 
Opus

The Real Chopin »

Dina Yoffe

Scherzo E-dur op. 54
 
Galeria »
 
mini mini